Dzwoni Anka, że jest chwila i będzie po mnie samochodem, jeżeli mam ochotę. No jasne! Łaps za buty, kurtka, aparat fotograficzny i jestem gotowy.

 

Spacer niedzielny w poszukiwaniu spokoju, kolorów jesieni oraz oliwskich jedlicy (Pseudotsuga Carriere). Te ostatnie udało się znaleźć niby przypadkiem. Wziąłem gałązkę na pamiątkę i postawiłem po powrocie na stole w kuchni, przez co goście się śmiali, że już choinkę rozstawiłem. Jedlica nie pachnie zbyt intensywnie, za to barwę igieł ma niepowtarzalną.

 

images/stories/20101017_JesienLasyOliwskie/640_img_1571_Jesien.jpgimages/stories/20101017_JesienLasyOliwskie/640_img_1580_Jesien.jpgimages/stories/20101017_JesienLasyOliwskie/640_img_1585_Jesien.jpgimages/stories/20101017_JesienLasyOliwskie/640_img_1588_Jesien.jpgimages/stories/20101017_JesienLasyOliwskie/640_img_1597_Jesien.jpgimages/stories/20101017_JesienLasyOliwskie/640_img_1603_Drzewko.jpgimages/stories/20101017_JesienLasyOliwskie/640_img_1620_Dolina.jpg

Dodaj komentarz