Mikołaj w tym roku okazał się bardzo szczodry i podarował mi bezprzewodowy zestaw słuchawkowy bluetooth stereo (Nokia Bluetooth Stereo Headset BH-504). Ponieważ nie korzystam z systemu operacyjnego z Redmond, więc stanąłem przed wyzwaniem polegającym na instalacji najnowszej zabawki w systemie spod znaku pingwina. Od dawna korzystam z Kubuntu, obecnie w wersji Karmic Koala (KK), czyli 9.10. Ponieważ jednak przejście na KDE w wersji 4.x nie obyło się bezboleśnie, więc na dysku mam zainstalowany swoisty miks KDE w wersji 4.2.2 oraz 3.5.x. Parowanie urządzeń bluetooth od zawsze stanowiło w KDE pewne wyzwanie, więc myślałem, że zadanie pochłonie mi mnóstwo czasu. Tak się na szczęście nie stało. Zapraszam do lektury!

Codzienna praca z systemami spod znaku pingwina w powszechnym mniemaniu wymaga od użytkownika sporej wiedzy z zakresu informatyki. Będąc osobnikiem z natury leniwym i do tego lubiącym świat raczej oglądać, niż opisywać, zgromadziłem zestaw narzędzi, które w wydatny sposób ułatwiają mi najczęściej wykoywane operacje. Poniższa lista ma charakter subiektywny. Każde z narzędzi to w zasadzie osobny obraz .iso wypalony na płycie CD. Owszem, takie nagromadzenie różnych płyt zajmuje nieco miejsca na półce, a samo uruchomienie się systemu z nośnika CD zajmuje nieco czasu. Ja tak jednak wolę. O ile mniej zmartwień... Co nie mniej ważne większość z przedstawionych narzędzi znakomicie nadaje się do pracy również z systemami sprzedawanymi przez Microsoft. Co za ulga dla kieszeni oraz sumienia.

 

Zapraszam do lektury!

Od dawna zastanawiałem się nad sposobem, w jaki Linux kontaktuje się z użytkownikiem. Jak wiadomo Linux (Unix) to "system sieciowy". Wyrażenie to jest tak ogólne, że nie oddaje bezpośrednio sensu. Do tego początkujący użytkownik systemu Linux (Unix) słyszy, że za realizację np. graficznego interfejsu użytkownika odpowiedzialny jest 'serwer X'. Jaki serwer? Gdzie on jest? Jeżeli jest serwer, to gdzie jest klient? Co nim jest?
 
Postanowiłem odpowiedzieć na te i inne pytania, a przede wszystkim nieco uporządkować terminologię. Zapraszam do lektury.
 
Lubię mieć najważniejsze książki w postaci elektronicznej, a konkretnie zapisane w otwartym standardzie ISO 32000-1:2008, czyli po ludzku .pdf. Ze względu na problemy moralne, jakie rodzi obowiązujące prawo autorskie, niektóre książki 'tłumaczę' sobie na .pdf domowym sposobem. W dalszej części artykułu opisuję, w jaki sposób, za pomocą jakich narzędzi. Większość operacji wykonuję w narzędziach graficznych pod KDE.
 
Zapraszam do lektury!