Wszystkie te drobne małe sprawy, które dostrzegam na codzień, nie pozwalające mi przejść koło nich spokojnie. Co to znaczy 'absurd'? Mówiąc najprościej, 'coś nielogicznego'.
Ciemna, deszczowa noc. Zdarzył się wypadek. Ktoś już wezwał karetkę. Coś długo nie jedzie. Wszyscy domownicy zgromadzili się wokół leżącego w pozycji bezpiecznej ciała poszkodowanej. Kolejne minuty oczekiwania na karetkę nieznośnie się wloką. Postanawiam wyjść przed dom wypatrywać karetki.
 
Jest. Nadjeżdża powoli. Mniej więcej co 30 m zatrzymuje się. Snop światła szoferki omiata wejście do budynku. Sytuacja powtarza się przy kolejnym mijanym budynku. Macham rękami...
 
Zapraszam do lektury!
Niestety wypadki chodzą po ludziach. Kolejna wielka tragedia. Pani w telewizorze opowiada o niej łamiącym się głosem. Obrazy przerażają, budzą silne emocje. Aż się chce zerwać z fotela i biec tam, pomagać. Pani dodaje, że pomoc potrzebna jest od zaraz, najlepiej pieniążki. I oto naprzeciw wychodzi jakiś bank, który otwiera łaskawie rachunek gotowy na przyjęcie wpłat. Pani zaczyna czytać: "Podajemy nr konta: 56 1140 2004 0000 3102 3133 5867, ze specjalnym dopiskiem 'powodzianie' ". Prawda, że łatwy do zapamiętania? W dodatku widoczny na ekranie przez całe 30 sekund, czyli do czasu emisji najbliższego bloku reklamowego.
 
Czy nie wystarczyłaby sama nazwa banku i dopisek 'powodzianie'? Jaki jest sens w emisji tak długich ciągów cyfrowych? Kto to zapamięta? Oczywiście każdy z nas oglądając telewizję ma pod ręką długopis i kawałek kartki. W czoło, bankowcy!
Jednym z bardziej doskwierających w życiu codziennym absurdów są różne rozmiary wtyczek elektrycznych od zasilaczy. Problem dotyka szczególnie jaskrawo kilku grup urządzeń:
  • telefonów komórkowych
  • komputerów przenośnych (notebooków)
Co telefon, to inny typ wtyku ładowarki. Mało tego, co generacja telefonu, nawet tego samego producenta, to inny typ ładowarki. Wyobraźmy sobie, że konsumet kupuje nowy zestaw słuchawkowy wymieniający informacje z telefonem poprzez bezprzewodowy interfejs Bluetooth. Zastanówny się, jaka jest szansa, że ładowarka od jego starego telefonu będzie pasować do nowego zestawu słuchawkowego?
 
Obserwując n+1 debatę telewizyjną poświęconą stanowi polskiej szkoły, edukacji, problemom ministerstwa, związkowców, nauczycieli, kolejnym pomysłom z cyklu 'co by tu' i debatom pt. 'czemu się nie da' zadałem sobie osobiste pytanie, czego dzisiejsza szkoła NIE nauczy mojego dziecka?
 
Pytanie z pozoru błahe dotyka samego sedna pojęcia szkoły, misji szkoły. Poniżej moja odpowiedź na postawione we wstępie pytanie. Jeżeli masz swoje uwagi, napisz mi o nich, podziel się ze światem :-]
 
Zapraszam do lektury! 
Coraz więcej samochodów, a drogi wciąż te same. Do tego dochodzi kiepsko ze sobą zsynchronizowana sygnalizacja na poszczególnych skrzyżowaniach. Wiele się o tym mówi, niewiele robi. Koszty budowy scentralizowanego systemu służącego do zarządzania sygnalizacją świetlną są astronomiczne. A przecież można poprawić płynność ruchu nie wydając od razu kwot sześciocyfrowych. Skoro udało się to np. w Turcji...