Podczas rowerowych wycieczek nIe raz i nie dwa zastanawiałem się, w jakiej jadę temperaturze. Wyobrażałem sobie, że w 21 wieku, przy całym zalewie elektronicznych cudeniek, coś takiego, co jest małe lekkie i mierzy temperaturę, powinno być łatwo dostępne. Nic bardziej mylnego...

640_IMG_2240_Wybrany_zm

Zapraszam do lektury!

 

Istnieje typ człowieka, który zawsze pyta 'ile': ile przejechał kilometrów, w jakim czasie, jaka była różnica wzniesień, ile spalił kalorii itp. itd. Z myślą o tym typie, bardzo podatnym na wpływ reklamy i drogie zabawki techniczne, armia techników przygotowała całą masę różnego rodzaju mierników. Zaczynając od prostego rowerowego 'budzika' bieżącego liczbę przejechanych kilometrów, względnie prędkość chwilową, poprzez pulsometry aż do bardzo zaawansowanych rozwiązań, jak GPS.

 

Właśnie, GPS. Uwielbiam swojego Garmina 60CSx. Niestety nie potrafi on mierzyć i rejestrować temperatury. Początkowo nie mogłem w to uwierzyć, bo ta funkcja wydawała mi się tyle prosta, co oczywista. Przecież tak piechur, żeglarz czy rowerzysta, skoro już zna swoją pozycję, zna wysokość, chciałby też znać temperaturę... Byłoby miło, wspominając w zaciszu domowym dokonania z przeszłości, zobaczyć w jakich to temperaturach zmagaliśmy się z żywiołami... Cóż.

 

Przez przypadek, podczas zajęć służbowych, jeden z kolegów napotkał przedstawiony na powyższej fotografii gadżet. Jest to elektroniczny rejestrator temperatury oraz wilgotności, czyli termohigrometr. Co prawda nie pozwala na odczyt 'na bieżąco' obu rejestrowanych wielkości fizycznych, ale za to pozwala na rejestrację całej masy danych, które po powrocie do domu i wydobyciu ich z urządzenia, uzupełnią dane np. z GPS-u.

 

Zalety:

  • cena: około 180 pln (marzec 2011),
  • waga: 36 g,
  • autonomiczne zasilanie,
  • złącze USB,
  • rejestracja temperatury i wilgotności,
  • spore możliwości konfiguracyjne,
  • szeroki zakres temperatur,
  • działa nawet w temperaturach spoza specyfikacji :-]

 

Miałem przyjemność testowania tego urządzenia podczas codziennych, zimowych dojazdów do pracy. Przyczepiałem urządzenie do plecaka i w drogę. Urządzenie działa bezproblemowo, także w zakresie ujemnych temperatur. Sprawdza się. Jako bądź co bądź inżynier dostrzegłem jednak szybko kilka niedociągnięć tej konstrukcji. Przede wszystkim mogłoby być zasilane z typowego akumulatorka AA lub nawet AAA. Zastosowana bateria nie nadaje się do ładowania.  Co prawda 'na razie działa', ale trudno powiedzieć, jak długo, a poza tym znając życie jest trudno dostępna w handlu i droga, chociażby z powodu kosztów transportu. Tymczasem wspomniane akumulatorki są tanie, łatwo dostępne no i można je naładować. Następnym niedociągnięciem są moim zdaniem zbyt duże wymiary urządzenia. Co prawda jest to najmniejsze urządzenie, jakie spotkałem w kategorii 'rejestrator temperatury': długość 10 cm, szerokość 2 cm, grubość 1,5 cm, jednak mogłoby być jeszcze mniejsze,  na przykład przynajmniej o połowę krótsze. Uważam, że powinno być wyposażone choćby w niewielki wyświetlacz LCD (energooszczędny), na którym byłyby widoczne aktualne wskazania mierzonych wielkości. Do ich wyświetlenia mógłby służyć dodatkowy przycisk, czyli domyślnie wyświetlacz byłby wyłączony. Jednym słowem jest wciąż jeszcze spore pole do popisu dla dyplomantów wydziałów elektroniki politechnik.

images/stories/20110303_Termohigrometr/800_20110301_RejestratorLodowka.png

Oprogramowanie spełnia podstawowe funkcje, takie jak możliwość powiększenia wycinka przedstawionych wykresów. Niestety nie ma wersji dostępnej pod Linuxa, za co daję duży minus. Co prawda aplikacja powinna dać się uruchomić po zrobieniu kilku sztuczek pod Wine, ale to zawsze dodatkowy czas, nasz czas.

Jeden z kolegów zadzwonił do polskiego dystrybutora wywiedzieć się o niektóre szczegóły techniczne. Dowiedział się, że urządzenie jest sprowadzane z Chin, a jakże, ale prawa do konstrukcji ma polska firma. Niestety urządzenie bardzo słabo się sprzedaje, co mnie bardzo zaskoczyło.

No cóż, w razie, gdyby ktoś chciał wzbogacić zdjęcia z wycieczki wykresem temperatury, już może to zrobić. Ja w każdym razie od czasu do czasu zamierzam na kierownicy obok telefonu umieścić termohigrometr.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież