Jednym z codziennych problemów rowerzystów dojeżdżających na rowerze do pracy są... nogawki od spodni :-] Zdarza się nader często, że napęd pozostawia poprzeczne ślady na naszej garderobie. Nie każdy z nas może czy chce sobie pozwolić na jazdę w spodniach ciasno przylegających do łydek. Podobnie nie każdy nas jeździ na rowerze, który ma napęd całkowicie zabudowany, osłonięty stosowną pokrywą. Ale nawet wtedy zdarza się, że nogawki wykazując się swoistą niesfornością zaczepiają się o inne elementy roweru. Niektórzy z nas wciąż mają korby mocowane na kliny. Zdarzało mi się, że nogawki zaczepiały się o nie ściągając stopę z pedału.

640_IMG_2454_SpinkaDoSpodni

Jeżeli jedziemy w zwykłych spodniach możemy zasadniczo nic nie robić, licząc że spodnie się nam nie pobrudzą, podciągnąć nogawkę 'na zakładkę' lub... zastosować spinkę, która tymczasowo, na czas podróży, będzie utrzymywała spodnie tuż przy kostce. Artykuł traktuje o tej trzeciej możliwości, prezentując rowerowy gadżet w postaci 'specjalnej', rowerowej spinki rowerowej.

 

Zapraszam do lektury!

 

Najprostszą ale zapewne i najtańszym sposobem zabezpieczenia nogawek od spodni będzie wykorzystanie spinki do bielizny, często zwanej 'klamerką'. Lekka, dzisiaj często z plastiku, spełni swoje zadanie, chociaż, w zależności od sposobu założenia, albo będzie odstawać, wyglądając być może niepoważnie, albo zagrażać skarpecie i tym, co pod nią, ocierając się podczas jazdy. W rowerowym 'haute couture' znaleziono inne rozwiązanie: dedykowaną spinkę do nogawek. Ma zaogrąlgone wszystkie brzegi, jest sprężyną wykonaną z jednego kawałka blachy. Aż się prosi, by była zrobiona ze stali szlachetnej i miała jakieś wymyślne logo. Wydaje się, że to wymarzony rowerowy gadżet reklamowy. Coś małego, taniego, na czym można nanieść logo i nieść tym sposobem wieść całemu światu o tej, czy innej firmie.

images/stories/20110516_SpinkaDoSpodni/640_IMG_2446_SpinkaDoSpodni.JPGimages/stories/20110516_SpinkaDoSpodni/640_IMG_2454_SpinkaDoSpodni.JPGimages/stories/20110516_SpinkaDoSpodni/640_IMG_2469_Wybrane_Zm.JPGimages/stories/20110516_SpinkaDoSpodni/640_IMG_2471_Wybrane_Zm.JPG

Niestety, podobnie jak wyginęły tradycyjne klucze rowerowe, tak wyginęły spinki rowerowe. Wiedziałem o ich istnieniu od jakiegoś czasu, ale szansa nabycia chociaż jednej, sfatygowanej czasem, pojawiła się stosunkowo niedawno. Stosuję ją 'od wielkiego dzwonu', do wyjściowych spodni, na codzień, co tu kryć, świecąc łydką...

Dodaj komentarz