Zapraszam do obejrzenia krótkiej relacji z wycieczki rowerowej dookoła Jeziora Wdzydze.

Informacje ogólne:

20140815 DookolaJezioraWdzydze InformacjeOgolne

Profil trasy:

20140815 DookolaJezioraWdzydze ProfilWysokosci 1024

Przebieg trasy:

Do pobrania trak.

Powstał śmiały pomysł, by tegoroczne Święto Matki Boskiej Zielnej spędzić aktywnie, na rowerach. Ponieważ koleżanka Gosia od dawna namawiała mnie, by przygotować wspólnie jakiś wyjazd w granicach 60 km, na którym będzie mogła spróbować swoich sił i wypróbować dopiero co zakupiony rower, a mi niespodziewanie zmieniły się plany, tzn. mogłem dysponować własnym czasem, więc zgodziłem się na wycieczkę wokół Jeziora Wdzydze. Trasa doskonale wszystkim znana, więc nie będę się rozpisywał.

Ostatecznie w wyciecze wzięły udział 4 osoby. Za punkt startu obraliśmy sobie dworzec kolejowy w Kościerzynie. Sylwia i ja do Kościerzyny dojechaliśmy samochodem, z rowerami na dachu. Gosia i Paweł dojechali do Kościerzyny pociągiem. Startujemy około 11:00. Na obiad zatrzymujemy się w Borsku. W ciągu 20 min. załamuje się pogoda. Zaczyna wiać wiatr, pojawiają się chmury burzowe. Zaczyna lać. Kompletnie nas zmoczyło, a w efekcie spada morale. Odkrywam, że straciłem wszystkie środkowe biegi, tzn. środkowa tarcza łańcuchowa korby zaczyna 'łapać' mokry łańcuch, co grozi uszkodzeniem tylnej przerzutki i zerwaniem łańcucha. Rozdzielamy się na wysokości Olpucha. Jadę w zasadzie sam, z rzadka kontaktując się telefonicznie z resztą grupy. Gosia i Paweł decydują się jechać szosą, 'na pamięć', w kierunku Kościerzyny, by zdążyć na pociąg odjeżdżający około 17:30. Na szczęście zdążyli.

Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, wkrótce po dotarciu do granicy miasta przestaje padać i pogoda wyraźnie się poprawia.

images/stories/2014/20140815_DookolaJezioraWdzydze/640_IMG_4709_SylwiaGosia.JPGimages/stories/2014/20140815_DookolaJezioraWdzydze/640_IMG_4715_Druzyna.JPG

Dziękuję za wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia następnym razem!

Dodaj komentarz