750 WP 20161106 11 48 09 Pro SylwiaDroga
Jeden z nielicznych weekendów jesieni 2016, kiedy chwilowo nie padało. Wczesny listopad to jeden z ostatnich momentów, który nadawał się do jazdy rowerem. Co prawda światło słoneczne kończy się już około 16:30, ale w ciągu dnia temperatura utrzymuje się wciąż powyżej zera. Do tego świeżo zmodernizowany rower górski. Jedyny minus, to konieczność rozpoczęcia niedzieli dosyć wcześnie, ale co tam. Rowerowy wypad miał na celu degustację dorsza w Jastrzębiej Górze. Przy okazji udało mi się obfotografować tak tajemnicze miejsce, jak kurhan z VIII - VI w. p.n.e. położony w granicach Mieroszyna.

Zapraszam do lektury!

Jak zwykle nieco informacji podsumowujących wycieczkę:

20161106 JG InfoOgolne

20161106 JG ProfilWysokosciDo pobrania trak.

Mapa przebytej trasy:

 

Pierwszym niewątpliwym sukcesem było namówienie Sylwii na wspólną wycieczkę. W konsekwencji musiałem zgodzić się na dosyć późny start, około 8:30, a wiadomo, że SKM trasę do Wejherowa pokonuje z Wrzeszcza w nieco ponad godzinę.

Wsiadamy do ostatniego przedziału. W pewnym momencie otwiera się okienko w drzwiach prowadzących do czoła składu. Dzięki temu mam okazję zrobić kilka zdjęć miejsca, które na co dzień jest niedostępne dla przeciętnych podróżnych. Ku pewnemu zaskoczeniu odkrywam, że skład, którym podróżujemy, ma już 46 lat. No cóż... Przynajmniej jest po kapitalnym remoncie.

Po przybyciu do Wejherowa ruszamy dobrze znaną trasą przez Puszczę Darżlubską w kierunku Jastrzębiej Góry. Pięknie jest... Jedziemy przez słowiańską scenerię: z lewej bagno, potem z prawej bagno, gdzieniegdzie gęsty las już prawie zupełnie bez liści.

Trasa, którą jechaliśmy pozwala widzieć cel podróży już jakieś 7-10 km przed jego osiągnięciem. Tym razem postanawiam przejechać przez niemal całe miasto. O tej porze roku prawie nie ma tu ludzi. Nieliczne czynne o tej porze roku punkty gastronomiczne znajdują się wokół niewielkiego deptaka prowadzącego do plaży.

Na obiad zatrzymuję się niemal zawsze w tym samym miejscu, naprzeciwko poczty. Nic tak nie smakuje, jak ciepła ryba po przejechaniu 30 km. Co prawda po posiłku i wyjściu na zewnątrz zimno wydaje się szczególnie dotkliwe, ale energii starcza przynajmniej na start. Chciałoby się oczywiście poleżeć, a nawet zdrzemnąć, ale świadomość, że to dopiero półmetek jednak dyscyplinuje.

W drodze powrotnej zamierzam się zatrzymać przynajmniej przy dwóch miniętych obiektach.

Na jednej z mijanych tablic informacyjnych traktujących o lokalnych atrakcjach turystycznych wypatrzyłem, że gdzieś po drodze znajduje się kurhan. Uruchomiłem podczas posiłku dostęp do Internetu i udało mi się tym sposobem wyszukać nieco informacji na ten temat. Kurhan znajduje się w Mieroszynie, ale całkiem spory kawałek od głównej drogi Mieroszyno - Jastrzębia Góra. Na poniższych zdjęciach prezentuję ten obiekt. Nie dam sobie ręki uciąć, ale chyba już kiedyś tu byłem. Kurhan jak kurhan, ot niewielki wzgórek, otoczony już w tej chwili niemal ze wszystkich stron przez budynki.

Drugi z obiektów to samotna krypta na wzgórzu. W przeszłości wielokrotnie ją mijałem bezrefleksyjnie. Tym razem postanowiłem się zatrzymać i zajrzeć do środka. Niestety mój smartphone nie pozwolił mi na zrobienie czytelnych zdjęć wnętrza.

Wczesny listopad, ale jednak wieczorem temperatura spadła poniżej zera. Przyznam, że po zapadnięciu zmroku spadło mi morale. Jak zwykle po włączeniu oświetlenia w rowerze  obszar widoczności skurczył się do niewielkiego jasnego tunelu ograniczonego przez światło lampki. Ucieszyłem się i odetchnąłem dopiero po dotarciu do ostrego zjazdu przed tablicą informującą o początku Wejherowa.

Wstyd przyznać, ale ze względu szybko zapadający zmrok wracaliśmy po prostu po swoich śladach, trasy nie mogę więc zaliczyć do urozmaiconych. Drogi były już mocno rozmokłe, często nie dawało się wyminąć kałuż.

Test sprzętu ujawnił, że przedni amortyzator w pomarańczowym rowerze górskim Sylwii wciąż jeszcze ma nieco za twarde ustawienia. Trzeba będzie wypróbować inną sprężynę... Do tego tylna przerzutka wymaga dodatkowej regulacji, bo lubi sobie nie przeskoczyć bestia i to akurat na najczęściej zmienianych przełożeniach. Za to mój rumak bez zarzutu, ot połknął wraz ze mną kolejne 70 km.

Oby zima była zimna i śnieżna, to może, może wybiorę się na podobną wyprawę w to samo miejsce, przez Tupadły, w bieli.

images/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_09_11_58_Pro_WnetrzeSKM.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_09_12_06_Pro_WnetrzeSKM.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_09_11_47_Pro_DataProdukcji_zm.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_11_43_39_Pro_WidokNaPuckIjg.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_11_48_09_Pro_SylwiaDroga.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_05_07_Pro_TablicaSciezkaRowerowa.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_05_15_Pro_TablicaFragment1.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_05_23_Pro_TablicaFragment2.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_05_28_Pro_TablicaFragment3.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_05_35_Pro_TablicaFragment4.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_31_13_Pro_Krypta.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_35_06_Pro_AtrakcjePowiatu.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_35_21_Pro_ListaAtrakcji.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_12_59_04_Pro_GwiazdaPolnocy.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_14_27_58_Pro_TablicaKurhan.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_14_35_25_Pro_TablicaKurhan.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_14_35_51_Pro_Kurhan.jpgimages/stories/2016/20161106_JG/750_WP_20161106_15_03_46_Pro_Widoczek.jpg

Dziękuję Sylwii za wspólną wyprawę!

Komentarze   
+1 # Adam 2017-02-24 06:57
Zdjęcia piękne ale nad tekstem trzeba popracować, jesieni 2017 chyba jeszcze nie było a jechać z Wejherowa w kierunku Wejherowa też by było ciężko ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+1 # marta 2017-02-24 09:24
Jesień 2017 to dopiero będzie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+1 # mslonik 2017-02-24 16:18
Dziękuję za słuszne uwagi. Poprawiłem :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Dodaj komentarz