Kupujemy używany rower holenderski. Być może ciekawi nas, ile ma lat. Niestety uzyskanie odpowiedzi na to pytanie nie jest zbyt łatwe. Postaram się jednak przedstawić kilka wskazówek, które przy odrobinie szczęścia pozwolą chociaż z grubsza ocenić wiek naszego stalowego rumaka.

Zapraszam do lektury!

Na początek dobrym pomysłem jest ustalenie marki i modelu roweru. Marka z reguły znajduje się na nalepce umieszczonej na rurze dolnej, czyli tej, która zaczyna się przy mufie suportowej, a kończy nieco nad koroną widelca. Nazwa modelu naklejana jest w różnych miejscach i tu nie ma reguły. Często wypisana jest nieco mniejszą czcionką niż nazwa marki. W przypadku rowerów holenderskich warto sprawdzić, czy na rurze przedniej, czyli tej, w której tkwi widelec oraz mostek kierownicy, nie ma ozdobnego logo producenta w kształcie owalnej, przynitowanej blaszki.

Następnie warto ustalić nr seryjny ramy. Istnieje bowiem cień szansy, że elementem tego ciągu jest data produkcji. Co producent, to nieco inne rozmieszczenie nr seryjnego. Spotykałem go na rurze przedniej, na spodzie mufy suportowej, na rurze podsiodłowej. Na pewno gdzieś jest.

Po zebraniu tych podstawowych informacji pozostaje nam zasiąść przed komputerem i poszukać któregoś z ciągów. Być może nie uda się z całym ciągiem numeru seryjnego, więc warto spróbować wklepać fragment ciągu. Przyznam się, że tego rodzaju poszukiwania nie doprowadziły mnie do celu. Niestety nie istnieje baza, która pozwoliłaby sprawdzić datę produkcji dowolnego roweru. Producenci nie są tym zainteresowani. W dodatku w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat wielu producentów przestało istnieć. Część marek została przejęta przez inne firmy, które nie są zainteresowane historią.

Pozostają metody pośrednie. Jeżeli nie uda nam się ustalić wieku ramy, to może na rozwiązanie zagadki naprowadzi nas wiek komponentów.

W ciemno można założyć, że rama została wyprodukowana mniej więcej w tym samym czasie, czyli plus minus rok, co obręcze kół czy piasty. W szczególności warto popatrzeć na piastę przerzutki planetarnej. Jeżeli przez przypadek jest to Sachs, to jesteśmy w domu. Szczegóły znajdziemy na stronie hobbysty, który przygotował nawet formularz, do którego wystarczy podać odczytane literki: http://www.fahrradsucht.de/produkte/torpedo.php. Warto dokładnie oczyścić obudowę przerzutki planetarnej. Szukamy nie tylko cyfr, ale także liter. Popatrzmy nie tylko na samą piastę. Być może znajdziemy coś interesującego na ramieniu kontry.

Gdzie jeszcze warto szukać? W zasadzie wszędzie. Być może na rurze kierownicy, być może na bagażniku. Ja znalazłem jednoznaczne informacje na siodełku. Co prawda siodełko łatwo wymienić, ale zawsze jest to jakaś wskazówka.

 

 

Komentarze   
-1 # Joanna 2015-03-14 14:51
sprawdzcie kraj produkcji. u mnie to Niemcy Zachodnie więc rower ma minimum 25lat
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Dodaj komentarz