Istnieje co najmniej kilka rozwiązań technicznych realizujących łożyskowanie przedniego koła. Ze względu na prostotę tego mechanizmu i niewielką liczbę części warto samodzielnie opanować sposób konserwacji i budowy tego zakątka roweru.

 

640_01_img_8647_Piasta

Zapraszam do przeczytania artykułu traktującego o konserwacji układu łożysk starego przedniego koła rowerowego. Artykuł jest ilustrowany zdjęciami. Po kliknięciu na zdjęciu wyświetli się jego powiększenie.

 

 

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_01_img_8647_Piasta.jpg

Fot. 1. Wnętrze piasty przedniego koła

Tak się złożyło, że potrzebowałem pilnie przywrócić do pełnej sprawności stare przednie koło rowerowe. Nie pamiętam już co spowodowało, że z koła została usunięta oś wraz z łożyskami. Wnętrze piasty wyglądała tak, jak na Fot. 1 oraz Fot. 2.

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_02_img_8651_BiezniaZblizenie.jpg

Fot. 2. Zbliżenie na wnętrze piasty. Widoczne łączenie kołnierzy z rurką.

Na Fot. 2 widoczna jest bieżnia kulek łożyska, czyli ta część wnętrza piasty, po której toczą się, lub inaczej biegają (stąd nazwa bieżnia) kulki łożyska osi. Widoczna jest też budowa piasty: Boczne kawałki blachy zostały odpowiednio wygięte prawdopodobnie na prasie, tworząc tzw. kołnierz piasty, czyli tę część, w którą wchodzą łby szprych. Środek piasty tworzy metalowa rurka, łącząca oba kołnierze. Ma ona średnicę nieznacznie większą od średnicy ośki.

Na Fot. 2 nie widać spawu ani lutowia, więc prawdopodobnie kołnierze zostały wepchnięte na rurkę lub też połączone metodą termiczną (?).

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_03_img_8656_OskaKomplet.jpg

Fot. 3. Komplet osi przedniego koła

Na komplet osi przedniego koła, który tym razem dostałem w sklepie rowerowym złożyły się: widoczne w dolnej części fotografii koszyczki z kulkami oraz ośka wraz z mocowaniem koszyczków.

Koszyczki służą do utrzymania w jednym miejscu kulek. Na mocowanie koszyczków składają się: konusy (inna nazwa: stożki), niskie nakrętki kontrujące, podkładki mocujące koło do ramy oraz nakrętki zewnętrzne ściskające ośkę z widełkami kierownicy.

Konusy to specyficznie ukształtowane metalowe elementy. Ich wewnętrzna część jest gwintowana. Służą do ustalania położenia kulek względem bieżni. Ich zewnętrzna część patrząc od strony środka piasty jest gładka i służy za wewnętrzną bieżnię dla kulek łożyska.

Do kontrowania, czyli zabezpieczania konusów przed samoistnym odkręceniem służą niskie nakrętki sześciokątne.

Podkładki mocujące koło do ramy mają zastosowanie w przypadku, gdy na końcówce widełek znajdują się specjalne otwory, do których pasują widoczne Fot. 3 'haczyki' podkładek. Dzięki nim koło po odkręceniu najbardziej zewnętrznych nakrętek nie wypadnie z widełek, tylko zawiśnie na widelcu. Oprócz tego pełnią rolę podkładki pod zewnętrzne nakrętki mocujące koło do widelca.

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_04_img_8677_OskaKomplet.jpg

Fot. 4. Orientacja koszyczków względem pozostałych elementów piasty

Fot. 4 pokazuje prawidłową orientację koszyczków z kulkami względem pozostałych elementów osi.

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_05_img_8679_Koszyczek.jpg" class="yasig" rel="lightbox[yasig4]" title=""><div style=images/stories/20091229_StaraPiasta/640_05_img_8679_Koszyczek.jpg" title="" />

Fot. 5. Położenie koszyczka w piaście

Przystępujemy do montażu. W pierwszej kolejności w kołnierzu piasty umieszczamy koszyczek z kulkami. Koszyczek umieszczamy kulkami do środka piasty.

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_06_img_8681_KonusOska.jpg

Fot. 6. Zestaw elementów mocujących

Warto przymierzyć ośkę do piasty. Na wybrany koniec piasty nakręcamy zestaw elementów mocujących, czyli konus i nakrętkę kontrującą, jak na Fot. 6. Wkładamy piastę wraz z nakręconymi elementami mocującymi do piasty i sprawdzamy, czy mniej więcej taka sama długość gwintu ośki wystaje z obu końców.

Powtarzamy te same czynności z drugiej strony piasty. Przed nakręceniem konusa i nakrętki kontrującej wyjmujemy ośkę i starannie smarujemy koszyczki i bieżnię konusa. Nakładamy cienką warstwę smaru, w sam raz tyle, by pokryć wszystkie ruchome elementy. Ja osobiście stosuję do tego celu smar krajowy ŁT-4S3, ale może to być dowolny inny smar przeznaczony do łożysk.

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_07_img_8683_KluczDoKonusa.jpg

Fot. 7. Stary klucz rowerowy pasuje do konusów

Czas na najtrudniejszą czynność, czyli prawidłowe skręcenie łożysk. Konusy na zewnętrznej powierzchni często mają tylko dwa spłaszczenia, które pozwalają na kontakt z kluczem płaskim. Musi to być klucz cienkościenny, bowiem wysokość spłaszczeń jest niewielka, mniejsza od wysokości nakrętki o takiej samej średnicy. W sprzedaży są specjalne 'klucze do konusów'. Ja wolę wykorzystywać do tego celu stare klucze rowerowe, które kiedyś były sprzedawane razem z rowerami.

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_08_img_8682_SkrecanieKonusa.jpg

Fot. 8. Do dokręcenia nakrętki kontrującej możemy użyć zwykłego klucza oczkowego

Do dokręcenia zewnętrznej nakrętki sześciokątnej można użyć w zasadzie dowolnego klucza. Ja do tego celu używam klucza oczkowego.

Skręcanie łożysk osi warto zacząć od jednej strony. Najpierw mocno skręcamy wybraną parę konusa i nakrętki kontrującej poprzez mocne skręcenie 'razem' obu nakrętek. Następnie obracamy koło. Sprawdzamy ręką luz na osi: chwytamy za jej koniec i poruszamy nią góra-dół. Luz powinien być ledwie wyczuwalny. Może się też zdarzyć, że skręcimy oś zbyt mocno i wyczujemy opór.

Luzujemy nakrętkę kontrującą i palcami lekko dokręcamy konus, w sam raz tak, by wybrać luz. Teraz palcami trzymamy za konus i kontrujemy nakrętkę kontrującą. Ponownie sprawdzamy, czy nie ma luzu. Możemy też delikatnie parę razy obrócić ośką w celu sprawdzenia, czy oś swobodnie obraca się w łożyskach. Jeżeli wszystko jest w porządku, to używamy obu kluczy do mocnego skręcenia obu nakrętek. Ponownie sprawdzamy, czy nie ma luzu, lub czy oś nie została skręcona zbyt mocno. Jeżeli coś poszło nie tak, to będziemy musieli powtórzyć operację: poluzować nakrętki z jednej strony, a potem ponownie dokręcić. Niektórym poprawne skręcenie osi udaje się za pierwszym razem, inni dochodzą do pożądanego rezultatu metodą prób i błędów. Zapewniam, że jest to możliwe :-]

images/stories/20091229_StaraPiasta/640_09_img_8685_BlaszkaZabezpieczajaca.jpg

Fot. 9. Metalowa uszczelka chroni wnętrze piasty przed zabrudzeniami

Uzupełnieniem zestawu ośki jest dodatkowa metalowa uszczelka. Poprzednie zdjęcia pozwalają ocenić, że układ łożyska osi nie jest zbyt szczelny. Znalazłem stare metalowe uszczelki od innej piasty i postanowiłem użyć je do właśnie restaurowanej. Wyprostowałem je na imadle za pomocą śrubokręta i młotka, przywracając im mniej więcej początkowy kształt. Uszczelki wpycha się pomiędzy kołnierz a konus, ewentualnie delikatnie uderzając w nią młotkiem. Należy też sprawdzić, czy po dopchnięciu uszczelka nie haczy o ośkę.

Pozostało już tylko włożyć koło w widełki kierownicy, przykręcić zewnętrzne nakrętki i sprawdzić w trakcie jazdy tak przygotowane koło. Warto wymienić zwykłe nakrętki sześciokątne na nakrętki kołpakowe, które chronią końce gwintu przed narażeniami mechanicznymi oraz zabrudzeniami.

 

Na zakończenie dla przypomnienia opiszę zasadę działania łożysk koła rowerowego. Ośka jest nieruchoma względem obracającego się koła i jest na stałe połączona z widelcem. Koło wraz z piastą stanowi jeden element, obracający się względem ośki. Piasta poprzez wewnętrzną część kołnierzy ślizga się po kulkach trzymanych przez koszyczki. Kulki ślizgają się też po powierzchni konusów przykręconych do piasty. Dzięki temu, że każda z kulek styka się tylko jednym punktem na powierzchni z miską piasty i tylko jednym punktem z konusem, straty na oporze są zmniejszone do minimum. Dodatkowo do zmniejszenia oporu przyczynia się smar, którym powlekliśmy kulki.

Komentarze   
0 # Piotr 2016-05-08 13:52
Dziękuję! Utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że wszystko robię w zasadzie dobrze, z dokładnością do solidnego skontrowania konusa. Musiałem zakonserwować dziecięcy rowerek syna. Niby wszystko zrobiłem jak trzeba, ale nie użyłem "cienkiego" klucza i kontra była taka sobie. W rezultacie po przejechaniu kilkudziesięciu metrów przednie koło się zablokowało. Trzeba było wszystko jeszcze raz wyregulować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Dodaj komentarz