Czasami zdarza się, że wetkniemy 'metalową' rurę w aluminiową ramę, lub odwrotnie. Ciasno przylegające do siebie powierzchnie takich rur sprzyjają zajściu reakcji chemicznych często nierozerwalne połączenie. W rowerze mamy co najmniej dwa takie miejsca: pierwsze, to połączenie sztycy (rury podsiodłowej) z rurą ramy, drugie to połączenie rury widelca z rurą mostka. W Internecie można znaleźć opis kilku metod rozdzielenia rur. Ja wybrałem jedną z rzadziej opisywanych, czyli użycie amoniaku.

 

Zapraszam do lektury!

 

Trochę teorii. Przyczyną problemów z rozdzieleniem rur podobno jest tlenek aluminium. Amoniak ma za zadanie rozpuścić tlenek jednocześnie nie naruszając tak zdrowego, nieutlenionego aluminium, jak i ma nie wejść w reakcję z metalem (stopem metali).

 

W handlu dostępna jest  'woda amoniakalna', czyli wodny roztwór amoniaku. Innymi słowy jest to amoniak rozpuszczony w wodzie. Tę substancję udało mi się nabyć w dużym hipermarkecie budowlanym. Szklane opakowanie roztworu 10 %, 0,5 l za jedyne 7,50 pln (wrzesień 2010). Amoniak bardzo nieprzyjemnie pachnie, a jego postać gazowa jest niebezpieczna dla zdrowia (podrażnienie dróg oddechowych, śluzówki, oczu). Należy więc zachować szczególną ostrożność.

 

Nie jestem chemikiem, więc nie potrafię rozpisać stosownych wzorów. Być może artykuł wzbogaci ktoś z czytelników, o co przy okazji proszę. Wzbogacą one artykuł od strony teoretycznej i w końcu mnie przekonają co do słuszności podjętych wysiłków.

 

Postanowiłem spróbować opisanego sposobu jako ostatniej deski ratunku dla mostka kierownicy połączonego z rurą widelca. Rura widelca z metalu, mostek z aluminium.

 

Próbę rozdzielenia zacząłem od metody 'siłowej': najpierw próba wybicia mostka za pomocą młotka. Klęska. No to widelec w imadło i próba poruszenia kierownicą, a więc i mostkiem. Ani drgnie. Wzywam posiłki i próbujęmy coś zdziałać poprzez przeprowadzenie przez całą długość rury sterowej gwintowanego pręta. Na obu końcach zakładam nakrętki. Z jednej strony nakręcam nakrętkę ściskając w ten sposób cały układ. Niestety to też nic nie daje.

 

Z opisywanych w Internecie metod pozostały dwie. Wbicie do środka zawartości naboju z CO2, co przy odpowiednim podaniu miałoby spowodować oziębienie oraz skurczenie aluminium. Tę metodę odrzuciłem, bo nie bardzo potrafię sobie wyobrazić, co by to miało dać. Naboje z CO2 są niestety kosztowne. Ostatnią metodą, której chciałem praktycznie spróbować było użycie amoniaku.

 

 

640_20100907163_UkladWlewanie_Popr

 

Odwróciłem rower tak, by opierał się na siodełku oraz kierownicy. Otwór w mostku został zatkany korkiem od wina. Z drugiej strony, do otworu rury widelca wsadziłem lejek i wlałem do środka wspomniany wodny 10 % roztwór amoniaku. Po dwóch dobach stwierdziłem zmianę koloru roztworu, co przypisałem zanieczyszczeniom z wnętrza rury. Wylałem zawartość, odwróciłem rower i próbowałem poruszyć kierownicą względem widelca. Niestety nic to nie dało. Starannie opukałem rurę sterową młotkiem przez kawałek drewna licząc na to, że drgania mechaniczne pozwolą na lepszą penetrację wody amoniakalnej. Ponownie odwróciłem rower i jeszcze raz wlałem do środka wody amoniakalnej. Po dłuższym czasie znowu spróbowałem rozdzielić obie rury, ale i tym razem bez rezultatu.

 

Podsumowując, być może opisywana metoda działa, ale w moim przypadku nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Pozostają sprawdzone, pewne rozwiązania mechaniczne, czyli np. przecięcie mostka.

Dodaj komentarz