Napinacze koła rowerowego po raz pierwszy spotkałem w rowerach holenderskich, tymczasem są przypuszczalnie także świetnie znane posiadaczom rowerów typu OK (ostre koło) i starszych modeli szosówek. Być może nie powinienem tych części nazywać napinaczami koła, a raczej napinaczami łańcucha.

640_img_1140_DzialanieNapinacza

Zapraszam do przeczytania krótkiego artykułu opisującego części, na które być może natraficie podczas napraw swoich rowerów.

 

Do czego służą? Ułatwiają pożądane ustawienie koła względem ramy roweru. Są stosowane generalnie w tych rowerach, których ramy nie miały współpracować z przerzutkami zewnętrznymi. Czyli albo spotkamy w nich napęd jednobiegowy (ang. single speed, albo 'polskawo' singiel) albo przerzutkę planetarną. W takich napędach odpowiednie napięcie łańcucha można uzyskać np. poprzez przesuwanie całego koła względem ramy.

 

By można było przesunąć koło względem ramy potrzebna jest specjalna konstrukcja ramy, a w zasadzie samego mocowania koła, czyli tzw. haków. Nazwa nie koniecznie jest szczęśliwa, jeżeli ktoś zna lepszą, to proszę o jej wskazanie w komentarzu. Hak w tym przypadku oznacza to miejsce ramy, do którego jest mocowana nakrętkami oś tylnego koła. W rowerach produkowanych przez Romet ta część ramy rzeczywiście miała postać haka, zbliżonego kształtem do litery J. W wielu rowerach ta część ramy przypomina małe widełki przypominające literę U. Oba ramiona widełek są równej długości i poprowadzone równolegle do ramy. Takie ramy są symetryczne.

 

Tylne koło w tego typu ramie należy ustawić w taki sposób, by zapewnić prawidłowy naciąg łańcucha, a jednocześnie prawidłowe ustawienie płaszczyzny koła względem ramy. Mówiąc po ludzku koło nie może być przekrzywione względem ramy. Koło można dokręcić do ramy albo na tak zwane 'oko', albo, jeżeli mamy ramę wyposażoną w mocowanie osi typu U, tytułowe napinacze.

 

Osobiście przez lata z powodzeniem stosowałem metodę 'na oko'. Fajnie, jeżeli na etapie zakładania koła pomoże nam przyjacielska 'trzecia dłoń', czyli ktoś podniesie chociaż na chwilę tył roweru do góry, ale bez tego też się da to zrobić.

 

Napinacze to specjalnie skonstruowane śruby z 'oczkiem' zamiast główki. To 'oczko' pasuje do wielkości osi. Zakładamy te dwie śruby z obu końców osi tylnego koła. Oprócz nakrętek są jeszcze specjalnie wyprofilowane blaszki lub detale wykonane z plastiku, które rozmiarem i rozstawem pasują do końców U. Nakręcając nakrętki na śruby napinaczy powodujemy przemieszczanie osi względem ramy i owych specjalnych blaszek zamykających widełki, zwiększając napięcie łańcucha. Odpuszczając nakrętki zmniejszamy napięcie łańcucha.

 

Moim zdaniem w rowerach holenderskich napinacze pełnią funkcję wyłącznie pomocniczą, to znaczy, że nie są konieczne do prawidłowego ustawienia koła. Spotkałem się z o opinią, że w niektórych ramach , np. w wysokiej klasy ramach pod ostre koło, widełki trzymające oś mogą być wykonane z metalu, który nie zapewnia właściwego oporu szybkozamykaczowi mocującemu tylne koło do ramy. W takim wypadku napinacze służą jako dodatkowe elementy ustalające położenie koła względem ramy.

 

Każdy napinacz to dodatkowe 3 elementy z każdej strony osi, które musimy odpowiednio założyć na etapie mocowania koła do ramy. Czyli nieco większy stopień komplikacji no i mniejsza niezawodność, bo więcej elementów, które mogą się popsuć.

 

images/stories/20100724_NaciagaczLancucha/640_img_1135_MocowanieNapinacze.jpg

Konkretne wykonania napinaczy, które spotkałem, różniły się w zasadzie tylko elementem zamykającym końce widełek U. Niezmienny pozostaje kształt śruby zakończonej z jednego końca oczkiem oraz bardziej lub mniej wymyślna nakrętka.

Na zdjęciu obok rozwiązanie stosowane w starszych rowerach holenderskich, np. marki Union.

 

images/stories/20110117_NaciagaczLancucha/640_IMG_1964_zm.JPG

Dla porównania napinacze stosowane w niektórych modelach rowerów Gazelle. Niestety nie powstał standard ustalający kształt albo rozstaw widełek do mocowania osi.

 

images/stories/20100724_NaciagaczLancucha/640_img_1137_HakSpaw.jpg
Przykład 'haka', a raczej, jak już napisałem, widełek w kształcie litery U mocujących oś tylnego koła.

 

images/stories/20100724_NaciagaczLancucha/640_img_1140_DzialanieNapinacza.jpg

Śruba napinacza  po założeniu na ramę roweru. Koło roweru celowo zostało pominięte, by nie zaciemnić idei Mam nadzieję, że dzięki temu zdjęciu łatwiej można sobie wyobrazić zasadę działania napinacza. Dokręcając nakrętki ściągamy oczka śruby względem ramy, tym samym zmieniając naciąg łańcucha oraz pozycję koła względem ramy. Oczywiście operację ściągania należy przeprowadzać równolegle dla obu stron koła i z wyczuciem.

 

Uwaga! Zdjęcie miało na celu przybliżyć sposób działania napinaczy. W rzeczywistości oczko śruby powinno zostać założone jako pierwszy element na oś koła, ale wtedy nie byłoby widoczne na zdjęciu.

 

Łańcuch nie powinien być napięty ani za słabo, ani za mocno.

  • Zbyt mocno napięty łańcuch w skrajnym przypadku może wręcz utrudniać pedałowanie, jednocześnie przyspieszając zużycie kół zębatych i samego łańcucha, powodując przyspieszone ścieranie mocno przylegających do siebie części.
  • Zbyt słabo napięty łańcuch może w skrajnym przypadku spaść z któregoś z kół łańcuchowych. Powoduje marnowanie energii naszych nóg na początkowe napięcie łańcucha, szarpnięcie, zanim faktycznie nasze nogi zaczną ciągnąć koło. Również zbyt słabe napięcie łańcucha powoduje nieprawidłowe zużywanie się napędu, bo łańcuch nie przylega do kół łańcuchowych we właściwych miejscach.

 

Prawidłowo napięty łańcuch poznamy po tym, że po założeniu na oba koła łańcuchowe i chwycony dłonią mniej więcej w połowie swojej długości, tak z góry jak i z dołu i ściągnięty do siebie, tak jakbyśmy chcieli obie części łańcucha ze sobą zewrzeć, ugnie się tylko trochę, powiedzmy na długość 1 - 2 cm.

 

Zakładamy na oś koła z obu stron śruby ściągaczy. Na koło łańcuchowe  tylnego koła zakładamy łańcuch, co pozwoli nam o nim nie zapomnieć. Zakładamy koło na ramę, czyli wsuwamy w widełki w kształcie litery U i  zakładamy na oś kolejne 'oczka', takie jak wspornik bagażnika, błotnik, dodatkowe podkładki dystansujące. Na koniec wstępnie nakręcamy na oba końce osi główne nakrętki. Proponuję w tym momencie założyć łańcuch także na drugie koło łańcuchowe. Następnie ustawiamy śruby ściągaczy tak, by dał się założyć element zamykający ramiona litery U. Zakładamy na śruby napinaczy nakrętki. Ustawiamy dłonią koło w naszym zdaniem najlepszej pozycji i kręcimy nakrętkami napinaczy do chwili, aż do wybrania luzu. Jeszcze raz sprawdzamy ustawienie koła oraz naciąg łańcucha. Jeżeli wszystko do siebie pasuje, to dokręcamy główne nakrętki osi.

 

Podsumowując, rzeczywiście prawidłowe ustawienie koła i zapewnienie naciągu łańcucha jest prostsze z użyciem napinaczy. W rowerach holenderskich pozostaną one jednak dla mnie raczej ozdobą, niż czymś, bez czego nie mogę się obyć.

Komentarze   
0 # Jarek 2015-03-16 17:31
Wszystko ładnie z jednym wyjątkiem. Prawidłowy luz łańcucha - ugięcie, mierzony w środku jego najdłuższego odcinka powinien wynosić okoł 1 cala czyli 2,5 cm. Mniejszy luz będzie powodował ciężką pracę napędu i znacznie przyspieszy zurzycie kół zębatych blatu i koronki. Większy luz będzie powodował zjawisko obijania się łańcucha o wewnętrzna część osłony łańcucha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Dodaj komentarz