Zapraszam na wyprawę w głąb wielotrybu. Przyjęło się przyjmować nawet w literaturze technicznej, że wielotryb jest najmniejszą, niepodzielną częścią, nie nadającą się do serwisowania (rozbierania). Pomimo że nie jest to ekonomicznie uzasadnione postanowiłem rozebrać wielotryb, by pokazać, co jest w środku, z jakich elementów się składa. Tak z czystej ciekawości.

 

Uwaga! Należy przyjąć, że przedstawione w artykule działania mają charakter niszczący, czyli nie pozwolą na ponowne złożenie i eksploatację przedstawionych zespołów.

800_IMG_3461_FrancuskiBacik_ver3_v1

Zapraszam do lektury!

 

Dla przypomnienia: wielotryb to zespół kół łańcuchowych, element napędu, umieszczony na osi tylnego koła. Spotyka się zespoły kół łańcuchowych dwóch typów: kasety oraz wielotryby. Różnice pomiędzy nimi są trudne do wychwycenia dla niewprawnego oka. Kasety zwyciężyły, bo powodują mniejsze obciążenie osi.

 

images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3458_Wielotryb_v1.JPG

Na sąsiednim zdjęciu bohater dzisiejszego artykułu, czyli wielotryb Shimano MF-HG20.

 

Operację rozbierania podzieliłem na dwa etapy. Pierwszy, to rozdzielenie kół łańcuchowych od korpusu wielotrybu. Drugi, to rozłożenie wolnobiegu.

 

Operację rozdzielenia kół łańcuchowych daje się w pewnym stopniu uzasadnić. Można sobie bowiem wyobrazić, że ktoś chce dopasować zakres wielotrybu, tudzież liczbę zębów na poszczególnych kołach łańcuchowych do indywidualnych potrzeb, czyli np. wymienić jedno z kół łańcuchowych. Nie pamiętam, czy na rynku były dostępne pojedyncze koła łańcuchowe wielotrybów - chyba nie. W razie takiej potrzeby pojawia się niestety pytanie o zgodność (kompatybilność) oferowanych na rynku wielotrybów, czyli czy koronki (koła łańcuchowe) produkowane przez różnych producentów będą wymienne. Niestety nie. Nie jestem nawet pewny, czy można liczyć na kompatybilność koronek oferowanych przez tego samego producenta.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3459_WielotrybKluczFrancuski_ver3_v1.JPG
Koła łańcuchowe (o zębach gotowych do współpracy z łańcuchem rowerowym) są umieszczone na korpusie wielotrybu i skręcone nakrętką. Do jej odkręcenia zasadniczo warto mieć specjalne narzędzie - klucz o odpowiednio dużej średnicy i kształcie pasującym do niewielkich wpustów na zewnętrznym brzegu nakrętki. Ewentualnie można też posłużyć się kluczem hakowym o odpowiednio dobranym kształcie. Okazało się, że nie posiadam ani pierwszego, ani drugiego. Pozostało mi skorzystanie z rozwiązania siłowego. Jednym z bardziej przydatnych i poręcznych narzędzi w moim rowerowym warsztacie jest klucz francuski, który działa po trosze jak imadło. Jest przy tym na tyle precyzyjnym narzędziem, że pozwala na przytrzymanie nawet tak niskiej nakrętki.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3461_FrancuskiBacik_ver3_v1.JPG

Pozostało w jakiś sposób unieruchomić koła łańcuchowe względem nakrętki. Posłużyłem się kluczem popularnie zwanym 'bacikiem', który pozwala chwycić za zęby bez niebezpieczeństwa ich deformacji, co mogłoby się zdarzyć, gdybym włożył wielotryb w imadło. 'Bacik' to po prostu kawałek łańcucha przymocowany do płaskiego kawałka metalu uformowanego w 'rączkę'. Łańcuch 'trzyma' zęby kół w ten sam sposób, co w napędzie rowerowym - w pewnym położeniu pozwala na przenoszenie sporej siły.

 

Nakrętka ma prawy gwint, czyli odkręcamy ją w lewo.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3462_PoOdkreceniuNakretki_ver3_v1.JPG
Po odkręceniu nakrętki. Reszta jest już banalnie prosta. Koła łańcuchowe są po prostu nasadzone na korpus wielotrybu, który posiada stosowne wypusty pasujące do kształtu wewnętrznego brzegu kół łańcuchowych.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3465_Zblizenie_ver3.JPG
Zbliżenie ujawnia zaledwie kilka zwojów gwintu (cztery?) .



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3466_PoZdjeciuPierwszegoKolaZebatego_ver3.JPG
Po zdjęciu pierwszego koła łańcuchowego.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3467_PoDrugimKoleZebatym _ver3.JPG

Pomiędzy kolejnymi kołami umieszczono plastikowe przekładki / podkładki dystansowe.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3468_PoPlastikowejPrzekladce_ver3.JPG
Po zdjęciu podkładki dystansowej. Coraz lepiej stają się widoczne wypusty korpusu wielotrybu.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3469_PoKolejnymKoleLancuchowym_ver3.JPG
Kontynuuję zdejmowanie kolejnych elementów stosu napędowego :-) Jeden z wypustów korpusu wielotrybu jest szerszy od pozostałych. Podobnie jest z kształtem wewnętrznego brzegu kół łańcuchowych i plastikowych podkładek. Dzięki temu istnieje jedyny słuszny sposób złożenia całego stosu.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3470_PoKolejnejPolastikowejPrzekadce_ver3.JPG
Ciąg dalszy.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3471_Kolejne_ver3.JPG
Ciąg dalszy. Dalsze koła łańcuchowe są na tyle duże, że dla zmniejszenia masy pojawiają się wycięcia. Koła łańcuchowe już nie są pełne.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3472_Kolejne_ver3.JPG
Bez niespodzianki.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3474_Kolejne_ver3.JPG
I tak dalej.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3475_Kolejne_ver3.JPG
Aż do ostatniego koła łańcuchowego.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3476_Koniec_ver3.JPG
Koniec. Pozostał goły korpus. W środku jest jeszcze mechanizm wolnobiegu, który za chwilę zostanie rozebrany na czynniki pierwsze.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3477_ZdrugiejStrony_ver3.JPG
Jeszcze rzut oka na wnętrze korpusu wolnobiegu od wewnętrznej strony.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3481_KluczWimadle_v1.JPG

Początek drugiego etapu, czyli rozbieranie wolnobiegu. Ponownie pojawia się pytanie, jak unieruchomić obie ruchome części względem siebie. Postanowiłem użyć imadła oraz klucza do wielotrybu, uformowanego w tzw. wieowpust, czyli kształt pasujący do wewnętrznej części wolnobiegu. Zwykle klucz ten jest wkładany od zewnętrznej strony wielotrybu (od strony koronek kół łańcuchowych). Tym razem postanowiłem go użyć od strony wewnętrznej.

 

Pierwszy krok to zamocowanie klucza w szczękach imadła.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3483_WolnobiegWimadle_v1.JPG
Następnie nasadziłem mechanizm wolnobiegu na klucz.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3488_PunktakLewo_v1.JPG

Uważny czytelnik dostrzeże, że na sąsiednim zdjęciu znalazł się inny wolnobieg niż ten, który był fotografowany do tej pory.

 

Rozebranie wolnobiegu polega na poluzowaniu zewnętrznej, okrągłej nakrętki. Nie ma ona żadnych wypustów. Wszystko, co mamy do dyspozycji, to dwa niewielkie wgłębienia umieszczone symetrycznie na obrzeżu nakrętki. Prawdopodobnie do poluzowania tej nakrętki istnieje specjalne narzędzie. Potrafię sobie wyobrazić jego kształt i sposób działania, ale do tej pory go nie spotkałem. Wymyśliłem, że być może nie jest ona zbyt mocno nakręcona i da się w związku z tym poluzować uderzeniem młotka w punktak.

 

Uwaga! Zewnętrzna nakrętka posiada lewy gwint, czyli odkręcamy ją w prawo.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3490_MlotekLewo_v1.JPG
Na sąsiednim zdjęciu pokazuję w jaki sposób próbowałem poluzować zewnętrzną nakrętkę wolnobiegu.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3491_PoOdkreceniuNakretki_v1.JPG

Nakrętka puściła już po kilku pierwszych lekkich uderzeniach młotkiem w punktak. Po około trzech, czterech obrotach dała się zdjąć. Na sąsiednim zdjęciu dobrze widać niewielkie wgłębienia w nakrętce, które służą do jej luzowania lub dokręcania.

 

Uwaga! Natychmiast po rozluźnieniu nakrętki, ale jeszcze przed całkowitym odkręceniem, należy zdjąć korpus wolnobiegu z klucza i ułożyć na płaskiej powierzchni, a najlepiej nawet w jakimś naczyniu. Wnętrze wolnobiegu wypełnione jest dużą ilością kulek o niewielkiej średnicy. Nieostrożne rozdzielenie spowoduje, że naoliwione kulki rozbiegną się w przypadkowe miejsca brudząc okolice stanowiska pracy.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3509_PieskiZgory_v1.JPG
Następny etap do rozdzielenie kulek od korpusu wolnobiegu i rozdzielenie obu jego części. Na sąsiednim zdjęciu wewnętrzna część wolnobiegu. Dwa odstające od korpusu elementu to tzw. 'pieski', dzięki którym możliwa jest realizacja funkcji wolnobiegu - obrót koła bez pedałowania, czyli bez połączenia (sprzęgnięcia) napędu (pedałów-korby-łańcucha-kół łańcuchowych) z kołem. Jak widać w tym modelu wolnobiegu pieski są tylko dwa. Środkowa wewnętrzna powierzchnia wolnobiegu posiada charakterystyczny kształt pasujący do klucza.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3502_ZestawPodkladek_v1.JPG

Pod nakrętką znalazłem zestaw podkładek wykonanych z bardzo cienkiej blachy. W trakcie ściskania pojawia się na skutek zgniecenia efekt sprężynowania, który znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo samoistnego poluzowania się tak zabezpieczonego połączenia gwintowego.

 

Wnętrze wolnobiegu wypełnione było rodzajem oliwy, a nie smarem stałym.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3505_PiesekZboku_v1.JPG
Boczne ujęcie wewnętrznej części wolnobiegu. Widoczny jest sposób zamocowania pieska do korpusu. Wokół korpusu wykonano wąską szczelinę, w której umieszczona jest spłaszczona blaszka przytrzymująca pieska w miejscu oraz pełniąca jednocześnie funkcję sprężyny. Dzięki niej piesek ma tendencję do odstawania od korpusu.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3511_PoWyjeciuPieskow_v1.JPG
W jednym miejscu na obwodzie sprężyna przytrzymująca pieski jest zagnieciona, co zostało pokazane na sąsiednim zdjęciu. Prosta i skuteczna metoda połączenia obu części.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3513_PiesekZboku_v1.JPG
Sprężyna daje się odciągnąć od korpusu, dzięki czemu możliwe jest oswobodzenie piesków. Na zdjęciu widoczne szczegóły miejsca ('budy'?), w której przebywa piesek. Widoczny jest też sam piesek. Jest on rozcięty na znacznej długości. Rozcięcie pasuje do sprężyny przytrzymującej go w miejscu pracy.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3514_PiesekZboku2_v1.JPG
Jeszcze jedno ujęcie pieska, bym razem bokiem.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3515_BiezniaDlaPieskow_v1.JPG

Jak już wspomniałem wolnobieg składa się z dwóch elementów - zewnętrznego oraz wewnętrznego. Na sąsiednim zdjęciu zewnętrzny element wolnobiegu, jego wewnętrzna powierzchnia. Posiada ona kształt dopasowny do długości i kształtu piesków. To po tej powierzchni przesuwają ('biegną', 'biegają') pieski.

 

W trakcie, gdy obraca się koło, a nie pedałujemy, słyszymy charakterystyczne dźwięki ('szczekanie', 'cykanie'?) piesków w wolnobiegu. Każde pojedyncze 'cyknięcie' to przeskok pomiędzy kolejnymi 'zębami' wolnobiegu. Piesek przesuwa się po nachylonej części zęba, co powoduje jego dociśnięcie do korpusu wewnętrznej części wolnobiegu. Gdy minie najwyższą część zęba sprężyna oraz pojawiająca się przestrzeń powodują, że piesek gwałtownie odskakuje i uderza w zewnętrzną część wolnobiegu, co słyszymy. Gdy pedałujemy, czyli kręcimy napędem, pieski blokują się o zęby, co umożliwia przeniesienie energii wkładanej w napęd na koła. Wolnobieg pełni więc w napędzie istotną rolę sprzęgła, a pieski przenoszą bardzo duże obciążenia. Ważne jest więc precyzyjne wykonanie wolnobiegu.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3517_MnostwoMalychKulek_v1.JPG
Wspomniałem już, że wnętrze wolnobiegu wypełnione jest mnóstwem drobnych kulek. Niestety nie potrafię powiedzieć iloma konkretnie. Tworzą one wewnątrz wolnobiegu dwa łożyska pośrednicząc w przenoszeniu obrotów obu części wolnobiegu.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3518_DolneLozysko_v1.JPG
Część z nich pracuje na dolnej powierzchni wewnętrznej części wolnobiegu, jak starałem się to pokazać na sąsiednim zdjęciu.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3519_GorneLozysko_v1.JPG
Reszta wypełnia przestrzeń w górnej części wolnobiegu. Na sąsiednim zdjęciu do wewnętrznej części wolnobiegu wprowadziłem klucz do wielotrybu, co ułatwiło mi ponowne złożenie obu części wraz z kulkami.



images/stories/20110925_RozbieramWielotryb/800_IMG_3520_Nakretka_v1.JPG
 Ostatnie ujęcie pokazuje wewnętrzną część nakrętki łączącej obie części wolnobiegu. Pełni ona jednocześnie funkcję bieżni dla górnego łożyska wolnobiegu.

 

Podsumowując, rozłożenie i złożenie wolnobiegu jest możliwe w domowych warunkach, ale nie jest łatwe i pojawia się pytanie o zasadność wykonania takich działań. Konserwację wolnobiegu można ograniczyć do wlania kilku kropel oliwy w szczelinę pomiędzy obydwoma częściami.

 

Pomimo upływu lat wielotryby mają się dobrze i nadal są produkowane. Spotykałem nawet odbiany 9-rzędowe (9 koronek).

 

Ciekawe może być przyjrzenie się masom poszczególnych części wielotrybu (na przykładzie modelu MF-HG20, SHIMANO SiS), czyli 6-trybu (6 koronek):

  • wolnobieg: 188 g,
  • koronki: 266 g,
  • razem: 454 g.

-----

  • najmniejsza koronka: 14 zębów, 26 g
  • największa koronka: 28 zębów, 77 g
Komentarze   
-1 # Piotrek 2016-11-15 13:40
A jak rozebrać MF TZ 20 6 biegową ? chodzi o zdjęcie tych zębatek blatów oczywiście to stara zębatka nie nadająca się już do jazdy ale chce ją rozebrać z ciekawości .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+2 # piotr 2017-02-24 08:17
Witam
A ja chciałbym sie dowiedziec czy po rozłożeniu wielotrybu mozna go złożyć robiąc jednotryb, tak jak na kasecie , dodając tuleje. Czy da sie to skręcic , aby funcjonowało jako singlespeed. Chodzi o przeróbkę starej kolarzówki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-1 # mslonik 2017-02-26 21:06
@Piotr. Nie słyszałem o takim rozwiązaniu, co wcale nie oznacza, że nie da się tego zrobić. powstaje pytanie "po co"? Czy piasta pod wielotryb jest taka droga? Chodzi o koszt zaplecenia koła? Nic nie stoi na przeszkodzie, by zablokować działanie tylne przerzutki i już będzie 'singlespeed'. Przepraszam, ale bez dodatkowych informacji trudno mi napisać coś więcej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Szymon 2017-04-18 21:02
Witam
Ja w moim niskobudzetowym góralu wielokrotnie rozkręcałem mechanizm wolnobiegu. Raz też wymieniałem w nim kulki łożyskowe. Jest to do ogarnięcia przez każdego kto nie korzysta z gotowych wianków tylko luźnych kulek w lozyskach np. kierownicy i ma trochę wprawy. Kulki przykleja się na smar do bieżni.
Nie spotkałem się też aby w środku jakiegokolwiek wolnobiegu była oliwą tylko smar do łożysk. Stosowanie oliwy do łożysk jest technicznym partactwem. Każdy poradnik mechaniki to potwierdza, wyjątek stanowią jedynie mechanizmy szczelnie zamknięte np. mechanizm różnicowy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Dodaj komentarz