Chyba każdy z nas znalazł się w podobnej sytuacji. Wybieramy się gdzieś na rowerze. W pewnym momencie musimy gdzieś wejść: do sklepu, urzędu, szpitala. Tym samym zostawimy na chwilę rower sam, bez dozoru. Okazuje się, że zapomnieliśmy ze sobą zabrać ciężkiego zapięcia. Co robić? Zdrowy rozsądek podpowiada, nie wchodzić, nie zostawiać roweru. Czasami jednak nie ma wyjścia, rower zostawić trzeba. Poniżej przedstawiam listę kilku prostych zabiegów, które zasadniczo utrudnią potencjalnemu złodziejowi, którego 'czyni okazja', kradzież naszego pojazdu:

  • Zrzuć łańcuch. Chwyć w dwa palce łańcuch nad przerzutką i zdejmij go, umieszczając bezpośrednio na osi tylnego koła (za najmniejszą zębatką).
  • Rozepnij oba hamulce, tak przedni, jak i tylny. W hamulcach typu v-brake wystarczy ścisnąć ręką obie części hamulca i wyciągnąć fajki z linką z mechanizmu blokującego linkę.
  • Zabierz ze sobą drobne akcesoria, które dają się łatwo odczepić: licznik, lampki.

Pamiętajmy, że są to jedynie środki, które być może ochronią nas przed spontaniczną kradzieżą. W przypadku zaplanowanej, zorganizowanej kradzieży, nie mamy szans.
Dodaj komentarz