W Gdańsku sortowanie śmieci to fikcja. Wszystkie odpady, wszystko jedno, czy jest to gruz, plastik, czy obierki po ziemniakach, trafiają do tego samego dołu.
 
Postanowiłem przyjrzeć się, jak od strony praktycznej wygląda realizacja pomysłu związanego z samodzielnym przetwarzaniem odpadów organicznych. Dzięki temu będę w stanie przerobić przynajmniej część odpadów...
 
Zapraszam do lektury! 
Celem jest przetwarzanie odpadów organicznych w nawóz. Środkiem będzie więc kompostownik :-)
 
Kompostownik możemy przygotować samodzielnie zbijając ze sobą nieco desek. Dla leniwych pozostaje zakup  gotowej konstrukcji. Gotowe kompostowniki są wykonane z plastiku odpornego na działanie warunków atmosferycznych oraz promieniowania słonecznego. Tym samym są w zasadzie niezniszczalne, a więc i wieczne.
 
Po zdecydowaniu się na zakup kompostownika warto wysupłać pieniądze na zakup dodatkowych koszy na śmieci. Od teraz możemy przecież segregować śmieci. Organiczne wrzucać do jednego kubła, a pozostałe, przeznaczone na wysypisko 'Szadółki', do drugiego. Swoją drogą warto spróbować oszacować wagę i objętość produkowanych przez nas odpadów.
 
Kompostownik warto umieścić w zacienionym miejscu. Cień będzie chronić zgromadzony materiał organiczny z jednej strony przed nadmiernym przegrzaniem, a z drugiej wysuszeniem. Warunkiem koniecznym prawidłowego gnicia jest bowiem zachowanie odpowiedniej wilgotności.
 
By naturalnie wspomóc procesy przetwarzania materiału organicznego w glebę, warto nasz kompostownik wzbogacić o pierścienice. Mam na myśli dżdżownice, a ściślej dżdżownice kalifornijską, która przerabia materiał znacznie wydajniej niż krajowe rosówki. Po wpuszczeniu do kompostownika dżdżownic większego znaczenia nabiera utrzymanie prawidłowej wilgotności. Przesuszenie kompostu spowoduje po prostu śmierć dżdżownic.
 
Warto kontrolować wilgotność i pH kompostu nie tylko 'na oko', ale za pomocą przyrządu pomiarowego. W dużych, dobrych sklepach ogrodniczych można czasami nabyć prosty miernik. Po wbiciu miernika w kompost i wybraniu właściwej wielkości pomiarowej błyskawicznie uzyskujemy informację o ważniejszych parametrach.
 
W przypadku ogrodów, w których mamy żywopłot, rozsądnym uzupełnieniem wyposażenia technicznego jest rozdrabniacz. Dzięki zastosowaniu rozdrabniacza ścięte gałęzie trafią do kompostownika w postaci znacznie ułatwiającej dalszy rozkład. Rozdrabniacz rozdrabnia gałęzie na drobiny rozmiaru zapałek. Rozdrabnianie odbywa się bardzo szybko, a rozdrabniać możemy nawet gałęzie o średnicy 4 cm.
 
Ile to kosztuje?
 
Wyposażenie podstawowe: 
  • Plastikowy kompostownik, 450 l,  około 150 PLN (bez kosztów transportu)
  • Dżdżownice kalifornijskie, około 400 sztuk,  30 PLN (bez kosztów transportu)
  • Miernik wilgotności gleby, pH gleby, nasłonecznienia gleb, około 50 PLN (bez kosztów transportu)
RAZEM: 230 PLN 
 
Wyposażenie dodatkowe: 
  • Rozdrabniacz do gałęzi, 760 PLN (z kosztami transportu)
  • Kubły na odpady organiczne, 2x 25 PLN (bez kosztów transportu)
 
RAZEM:  810 PLN
 
Całkowity koszt inwestycji może więc przekroczyć 1000 PLN. W zamian za te pieniądze po pewnym czasie uzyskujemy darmowy nawóz wysokiej jakości. Sami przetwarzamy też część produkowanych przez nas odpadów. Niestety trudno wyrazić korzyść płynącą ze sposobu podejścia do środowiska w liczbach. Pozostaje satysfakcja.
Dodaj komentarz