Nie zawsze można pomóc. Nie zawsze pomoc jest oczekiwana, nie zawsze potrafimy pomogać. Wie o tym chyba każdy ojciec próbujący pomóc nastoletniemu synowi w zadaniach z fizyki, dział kinematyka, ruchy proste.
 
Warunki dobrej pomocy... To może pierwszy: Nie można pomóc komuś, kto tego nie chce.
 
- Siostro, niech siostra jeszcze spróbuje przytrzymać drugą kończynę. O tak, dobrze, znacznie lepiej. Mam teraz jakiś manewr. 20 mililitrów dożylnie powinno wystarczyć! - Lekarz w zamkniętym oddziale psychiatryka próbuje wkłuć środek rozkurczowy anorektyczce. Pacjentka stawia opór. Potrzebna jest interwencja niższego personelu medycznego.
 
Jeżeli decyduemy się pomóc, oczekujemy, że strona, której pomoc dotyczy, będzie postępować zgodnie z naszymi wskazówkami.
 
- No dobra, to teraz tutaj przytrzymaj. O, tak, dobrze. I jeżeli jeszcze mogę prosić o mniejszy młotek. Myślę, że masz taki.
- Słuchaj, jeżeli Twoja pomoc ma polegać na ciągłym wydawaniu rozkazów i pytaniu się o wszystko, to ja bardzo dziękuję.
- Przecież się staram... 
 
To my wybieramy czas i miejsce, jeśli, to w dogodnym terminie.
 
- Nie, wiesz co, najlepiej jakoś w czwartek po południu. Bo w piątek to już się zaczyna weekend i chciałoby się tak jakoś bardziej na luzie. Sobota to odpada, jestem zajęty, niedziela dla rodziny. To albo czwartek albo dopiero poniedziałek. Ale w poniedziałek to bardzo chętnie, mam całe popołudnie wolne. To jak? 
 
Może dlatego czasami ludzie umierają na ulicy, w zatłoczonych centrach dużych miast?
 
Co zrobić, jeżeli ktoś, komu naszym zdaniem dzieje się źle i chcemy mu pomóc, odrzuca ją lub neguje? Wypada uszanować zdanie takiej osoby.
 
 - Chciałbym z Tobą porozmawiać. Może jak spróbujesz z kimś porozmawiać, albo chociaż wysłuchać, to coś odnajdziesz, może zmienisz na chwilę swój sposób myślenia? Ja też bywam zagubiony. Wtedy czasami potrzebuję się zastanowić, czasami na chwilę zatrzymać, odetchnąć. Proponuję Ci taką rozmowę, spotkanie.
 
Co zrobić, jeżeli osoba, której proponujemy naszą pomoc, w ogóle nie odpowiada na naszą propozycję? Być może to już nihilizm, może rozpacz bezdenna. 
 
- Nie chce mi się z Tobą gadać.
 
(...) 
Dodaj komentarz