640 20121221 162629 v1 RowerowaChoinka

Tymczasem w Tczewie wpadli pod koniec roku na sympatyczny i oryginalny pomysł promocji roweru w ogólności.

Zapraszam do lektury!

Tczew ma specyficzne położenie geograficzne: leży na samym skraju Kociewia, jest niejako bramą do Żuław Gdańskich i Malborskich. Nieopodal ciągną się Kaszuby. Dworzec kolejowy jest ważnym węzłem przesiadkowym dla ludzi podróżujących kilkoma liniami kolejowymi spajającymi cały region. Myślę, że wiele osób ogranicza swój kontakt z miastem do samego dworca, przesiadając się podczas podróży z jednego pociągu do drugiego, czy też do innego środka lokomocji. To na dworcu, czy też w jego bezpośredniej bliskości przewijają się ludzkie strumienie.

Tym bardziej warto podkreślić inicjatywę, która zaowocowała ustawieniem na placu pomiędzy budynkiem dworca a reprezentacyjnym budynkiem Galerii Tczewskiej rowerowej choinki.

Oryginalność pomysłu polega na tym, że obok choinki stoi rower stacjonarny. Pedałując na nim obracamy prądnicą wytwarzającą wystarczającą ilość energii, by oświetlić świetlną błyskawicę biegnącą po wysokości tej swoistej choinki.

Ale na choince się nie skończyło. Nie trzeba być wybitnym znawcą transportu, by wiedzieć, że jedną z podstawowych przeszkód wstrzymujących posiadaczy jednośladów napędzanych siłą mięśni przed ich częstym wykorzystaniem jest brak miejsc, w których można je bezpiecznie pozostawić. Od lat słyszę w gdańskich środowiskach rowerowych jak ważne jest integrowanie transportu rozumiane m.in. jako możliwość pozostawiania roweru po dojechaniu np. do stacji kolejowej. Wiele się mówi, a niewiele robi. Tymczasem Tczew dał przykład, jak można w praktyce zrealizować takie wyzwanie. Przed dworcem pojawiły się pierwsze 'garaże', w których można pozostawić rower. Cóż, jest to chyba na całym Pomorzu pierwsza jaskółka wskazująca pewien kierunek...

Na jednym z poniższych zdjęć widoczny jest regulamin użytkowania tych garaży. Pytanie, czy taki sposób pozostawieniu roweru jest bezpieczny? W regulaminie jest jasno napisane, że darmowe, natomiast za bezpieczeństwo jednośladów nadal odpowiada właściciel. Przyznam, że mam w tej sytuacji nieco wątpliwości co do intencji pomysłodawcy. Boksy tak, świetnie. Możliwość zamknięcia boksu za pomocą własnego zapięcia rowerowego też rozumiem. Ale czy nie można było w bezpośredniej bliskości tych garaży ustawić masztu telewizji przemysłowej, a przy samych garażach nie ustawić wyraźnej tabliczki informującej, że teren jest monitorowany?

Kolejna refleksja: widać, że ludzie zaczęli z tych garaży korzystać. Mimo wszystko, oby tak dalej. Nie można co prawda powiedzieć, że osiągnęliśmy poziom Holandii, gdzie tego typu garaże są po pierwsze znacznie liczniejsze, po drugie przy niemal każdej stacji kolejowej, po trzecie... wystarczy. Krok w dobrą stronę.

Na zakończenie jeszcze jedna refleksja. Zdecydowanie najwygodniej i najbezpieczniej byłoby, gdyby osoby podróżujące do pracy mogły rower zabrać ze sobą. Jest, jest taki typ roweru, który spełnia te wymagania. Jest to rower składany, tzw. składak. By się upowszechnił, powinien być lekki (do 10 kg) i tani. Gminy, zamiast budować garaże, co jak widać np. po Trójmieście idzie żenująco opornie, mogłyby składaki dzierżawić mieszkańcom. Więcej o tej idei można przeczytać tutaj.

images/stories/20130112_RowerowyTczew/640_20121221_162629_v1_RowerowaChoinka.jpgimages/stories/20130112_RowerowyTczew/640_20121221_162701_v1_ChoinkaZapalona.jpgimages/stories/20130112_RowerowyTczew/640_20121221_162708_v1_ChoinkaZgaszona..jpgimages/stories/20130112_RowerowyTczew/640_20130101_125456_StojakPrzyDworcu.jpgimages/stories/20130112_RowerowyTczew/640_20130101_125509_InnyRodzajStojaka.jpgimages/stories/20130112_RowerowyTczew/640_20130101_125532_RegulaminUzytkowaniaWiaty.jpgimages/stories/20130112_RowerowyTczew/640_20130101_125539_Wiata.jpg

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym artykule zostały wykonane przez Przemysława W., któremu przy tej okazji serdecznie dziękuję za życzliwość i pomoc przy przygotowaniu artykułu.

Dodaj komentarz