Życie to czas, Twój czas...

 

Jak napisałem w Pryncypiach, życie smakuje tylko wtedy, jeżeli udaje nam się zapamiętać to, co robiliśmy danego dnia, czyli jeżeli chwila staje się 'niezapomniana'. Jak trudno spełnić ten postulat na co dzień, wiem równie dobrze, jak każdy z Was. Bywa i tak, że chcemy nadać sens naszemu istnieniu dzieląc się z innymi naszymi przeżyciami. Ja będę to robił, pisząc nieregularnie Bloga. A jeżeli zainteresuje Cię, jakie myśli smyrają mi pod czachą na tematy bardziej ogólne i 'letko' ponadczasowe, przynajmniej w zamierzeniu, zajrzyj do Filozofii.

Jechałem dzisiaj z ulubionym siedmiolatkiem przez pomorską krainę moim czerwonym Oktawianem. Jak to się zdarza czasami w życiu, zapaliła się nam kontrolka sygnalizująca pogłębiającą się pustkę w baku. Zajechaliśmy na najbliższą, przypadkową stację benzynową przy trasie nr 20. Prozaicznie było. Wlałem, zapłaciłem. Już miałem odjeżdżać, gdy rozejrzałem się szerzej po parkingu za stacją. Tymczasem  na zapleczu budynku stacji stały wozy opancerzone. Takie z armatami (chyba), pomalowane na zielono, na ogromnych kołach. W ogóle ogromne. Trochę w nieładzie, 5 sztuk.

źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:POL_KTO_Rosomak.jpg

Dziwne. no to ja pokazuję Łukaszowi to zjawisko, a on do mnie, że to przecież 'bewupe', co ja, Discovery nie oglądam?

Nienawidzę świąt... Bo po cóż są święta?

 

Zapraszam do lektury!

 

W kulturze kapitalistycznej, a szczególnie w jej wersji dorobkiewiczowskiej, czytaj centralnosłowiańskiej, święto dopiero zaczyna być czysto cywilne, anonimowe i świeckie. Święto na ogół nie powstaje wskutek zakończenia ważnego etapu, na skutek konieczności skonsumowania emocji. Ne. Wiadomo wszak, że nasza kultura nakierowana jest na ciągłe dążenie do celu, a ich osiągnięcie nie powinno powodować satysfakcji czy innych uczuć pozytywnych, a raczej konieczność dalszego dążenia, wyznaczania kolejnych celów. Dalej, więcej, szybciej...

 

Święto jest więc wyznaczane biegiem czasu. Nie ważne, że akurat jest nam źle, nie mamy najmniejszych powodów do radości, a nawet wręcz przeciwnie. Teraz nadchodzi właśnie czas świętowania i teraz powinniśmy świętować! Dlaczego? Bo tak! Bo jest święta CZAS...

Bohaterką opowieści jest rzadko spotykana w Polsce pralka automatyczna Bauknecht WATE AKTIV 1200. Z nieznanych przyczyn pralka nie kończyła programów związanych z napełnieniem zbiornika wodą. Wyświetlała komunikat FA ('Water stop').

 

Zapraszam do lektury!

 

Podróż to zmiana. Czasami tkwi w nas potrzeba zmiany 'wszystkiego', którą właśnie podróż zaspokaja. Podróże bywają jednak różne. Zdecydowana większość z nich jest realizowana dla osiągnięcia bardziej lub mniej ściśle zdefiniowanych celów. Najczęściej sprecyzowane są chociaż miejsce zakończenia lub przerwy w podróży oraz czas osiągnięcia tego miejsca. Dochodzą do tego koszty podróży, liczone w cenie biletów oraz czasie spędzonym na samym 'podróżowaniu'. Robi się z tego projekt, dochodzi metodologia, nośniki kosztów i po chwili sami stajemy się liczbą w czyimś arkuszu.

.

 

Przede wszystkim jednak chodzi mi o muzykę, .

 

Jak zwykle znajdą się tacy, którzy skrytykują jakość nagrań, techniczne niedoskonałości obróbki itd. Ale mniej więcej chociaż mogę oddać tym sposobem klimat.

 

Dobrego odbioru!

embed video plugin powered by Union Development