750 IMG 0898 LilaOkladka

W tym roku przeczytałem książkę Roberta M. Pirsiga pt. "Lila. Rozprawa o moralności". Wstrząsająca lektura. Z miejsca książka ta weszła do mojego subiektywnego kanonu najważniejszych pozycji książkowych, jakie w życiu przeczytałem. Myślę, że stało się tak przede wszystkim ze względu na liczne odwołania do takich pojęć jak jakość, kultura, język, moralność, empiryzm z których autor w mistrzowski sposób zbudował zespół powiązań.

Ze względu na wagę tej lektury postanowiłem zamieścić poniżej mój subiektywny zbiór cytatów. Dzięki niemu mam nadzieję w przyszłości w szybki sposób je wyszukiwać i przedstawiać innym, np. na potrzeby dyskusji.

Zapraszam do lektury!

Wszystkie poniższe cytaty pochodzą z wydania książki w przekładzie Tomasza Bieronia, wydawnictwo Zysk i S-ka Wydawnictwo, Wydanie I, ISBN 83-7150-017-3.

Cytaty zostały wybrane subiektywnie, poprzez wyrwanie ich z kontekstu. Często zostały skrócone. Tam, gdzie pojawia się skrót danej myśli, wstawiam ciąg znaków: (...). Ponadto, by ułatwić w ogóle zrozumienie niektórych, powstałych tą metodą cytatów, w nawiasach kwadratowych ([]) wstawiam dopisane przez siebie słowa, bez których uchwycenie sensu byłoby trudne, lub wręcz niemożliwe. Pogrubienia niektórych cytatów pochodzą ode mnie. Kursywa niektórych słów to oryginalny styl wykorzystany w książce.

Marzy mi się, by w przyszłości do niektórych cytatów dorobić ilustracje, slajdy. Może kiedyś zrealizuję i to marzenie :-)

 

Podjęty temat – całość metafizyki – był tak rozległy, że strumień idei wywołał powódź. (…) Był jednak pewien, że prędzej czy później wyłoni się jakiś schemat, który dzięki zwłoce okaże się lepszy. (…) Nie wiedział o nikim, kto by spisał całą metafizykę.

(…) kiedy jesteś „obiektywny”, po prostu znikasz z powierzchni ziemi i widzisz wszystko bez zniekształceń, prawdziwie, jak Bóg z nieba. Ale to bzdura. Człowiek obiektywny to po prostu człowiek niezaangażowany (…).

(…) jego analiza powinna być ukierunkowana właśnie na konflikt pomiędzy wartościami europejskimi i indiańskimi, pomiędzy ideami wolności i porządku społecznego.

Antropologia stara się być nauką o człowieku. (…) stosując ścisłą metodologię (…) „Co w tej materii jest naukowe, a co nie?” (…) na podstawie badania rzeczywistych faktów.

Boas (…) Jego znaczenie nie polegało na stworzeniu jakiejś konkretnej teorii antropologicznej, lecz na opracowaniu metodologii badań antropologicznych. Metodologia ta czerpała z zasad nauk „ścisłych”.

Sądy oparte na wartościach (…) muszą zostać całkowicie wykluczone.

[wartości = system przekonań]

(…) do orzekania o prawdzie uprawniona jest tylko nauka, a nie system przekonań.

(…) żadna teoria antropologiczna nie znajduje oparcia w nauce, ponieważ nie może zostać udowodniona za pomocą rygorystycznych metod stosowanych na przykład w fizyce (…) Mechanizmy kultury nie funkcjonują w zgodzie z prawami fizyki. (…) postawa? (…) A wartość kulturowa?

Niektórzy antropologowie uważali, że istotą antropologii jest badanie poszczególnych kultur. Inni utrzymywali, że nie istnieje coś takiego jak poszczególna kultura, a przedmiotem badań antropologii powinna być cała historia. Inni mówili, że wszystko jest strukturą. Jeszcze inni, że wszystko jest funkcją. Jeszcze inni, że wszystko jest wartością. Co sprzeciwiało się teorii Boasa, że wartości nie istnieją.

Jeżeli z danych nie można wyciągnąć uogólnień, to nie można z nimi nic zrobić.

(…) [antropologia] „nauka o człowieku”, nie wywarła prawie żadnego wpływu na zachowanie człowieka w tym naukowym stuleciu.

A przecież w antropologii mamy do czynienia z „nauką”, która zawiera „człowieka”, który zawiera „naukę”, która zawiera „człowieka”, który zawiera „naukę” - i tak dalej, w nieskończoność.

(…) na terenie antropologii nic nie zwojuje.

Jakość to wartość. Jakość i wartość są tożsame.

[Kroeber i Kluckholm] Wartości zostały oddelegowane do osobnej gałęzi działalności intelektualnej, zwanej humanistyką, bądź też, według nazewnictwa niemieckiego, „naukami o duchu”. Wartości uchodziły za dane od Boga, inspirowane przez Boga, bądź przynajmniej odkryte przez cząstkę duchową człowieka. [antropologia] (…) pozostawiła mało konkretną dziedzinę wartości filozofom i teologom, sama zaś ograniczyła się do tego, co można było opisać mechanistycznie.

(…) werbalne definicje wartości nie są konieczne do pracy badawczej.

Stwierdzenie, że wartości są mętne i z tego powodu nie mogą być stosowane do wstępnej klasyfikacji, jest nieprawdziwe. Nie ma nic mętnego w osądzie wartościującym. (…) wartości nie są ani trochę mętne, jeżeli podchodzić do nich z perspektywy realnego doświadczenia.

Drogą wyjścia z antropologicznego impasu [było] uprzednie znalezienie jakiegoś twardego gruntu, na którym tę konstrukcję można by postawić. (…) metafizyka będzie tym poszerzonym schematem teoretycznym.

Metafizyka jest zbiorem najogólniejszych stwierdzeń na temat hierarchicznej struktury myślenia. (…) „zajmuje się naturą i strukturą rzeczywistości”.

(…) nie jest powszechnie akceptowaną dziedziną nauki.

(…) tylko nauki przyrodnicze mogą i mają prawo badać naturę rzeczywistości, metafizyka zaś jest tylko zbiorem nie dowiedzionych twierdzeń.

(…) fundamentalna natura rzeczywistości leży poza językiem: (…) język rozbija ją na części, podczas gdy rzeczywistość jest w swej istocie niepodzielna.

(…) zen (…) złudzenie rozbicia rzeczywistości można przezwyciężyć poprzez medytację.

(…) metafizykę odrzuca zarówno mistycyzm, jak i nauka, [co] dobrze wróży jego [Fedrusa] Metafizyce Jakości.

Myśl nie jest drogą do rzeczywistości. (…) gdy bowiem zbliżasz się do czegoś, co poprzedza myślenie, myśl nie chce cię prowadzić w tym kierunku. (…) Zdefiniować jakiś przedmiot to przyporządkować go strukturze zależności intelektualnych. A kiedy to zrobisz, niszczysz prawdziwe zrozumienie.

Jakości nie potrzeba definiować. Rozumie się ją bez definicji, przed definicją. Jakość jest doświadczeniem bezpośrednim, niezależnym i uprzednim wobec intelektualnych abstrakcji.

(…) metafizyka jest czymś w rodzaju dialektycznej definicji a Jakość pozostaje poza definicją. Metafizyka Jakości jest sprzecznością samą w sobie, logicznym absurdem.

[Pozytywizm] Ostro rozgranicza pomiędzy faktami i wartościami, jest wrogi wobec religii i tradycyjnej metafizyki. Pozytywizm jest wykwitem empiryzmu, czyli poglądu, że wszelka wiedza musi pochodzić z doświadczenia, toteż traktuje podejrzliwie każdą myśl – nawet stwierdzenie naukowe – której nie da się sprowadzić do bezpośredniej obserwacji. Dla pozytywistów filozofia ogranicza się do analizy języka naukowego.

Metafizyka Jakości stwierdza, że wartości nie znajdują się poza doświadczeniem, do którego każe się ograniczać logiczny pozytywizm. Wartości stanowią istotę doświadczenia. Wartości są nawet bardziej empiryczne niż podmioty i przedmioty.

Każda osoba siedząca na gorącym piecu (…) stwierdzi bez konieczności intelektualnych dywagacji, że jest to sytuacja o niskiej wartości. Ta niska wartość (…) Jest doświadczeniem. Nie jest opisem doświadczenia. Wartość jest sama w sobie doświadczeniem. (…) Jako taka jest całkowicie przewidywalna. Poddaje się weryfikacji (…) Jest odtwarzalna.

Nasza kultura uczy nas myśleć, że gorący piec jest bezpośrednią przyczyną przekleństw. Uczy nas, że niska wartość jest własnością osoby, która wygłasza przekleństwa.

Nieprawda. Wartość mieści się pomiędzy piecem a przekleństwami. Wartość leży pomiędzy przedmiotem a podmiotem. Wartość jest odczuwalna bardziej bezpośrednio niż jakiekolwiek „ja” czy jakikolwiek „przedmiot”, któremu może być potem przypisana. Jest bardziej rzeczywista niż piec. Chwilowo nie ma absolutnej pewności, czy przyczyną niskiej jakości jest piec, czy też co innego. Niska jakość jest natomiast absolutnie pewna. Niska jakość stanowi pierwtną rzeczywistość empiryczną, z której intelekt wytwarza take rzeczy, jak piece, ciepło, przekleństwa i jaźń.

Gdy się już wyjaśni tę pierwotną zależność, ogromna ilość zagadek zostaje rozwiązana. Jeżeli empirykom wartości wydają się takie mętne, to dlatego, że koniecznie chcą je przypisać podmiotom lub przedmiotom. Tego się nie da zrobić. Następuje pomieszanie pojęć, ponieważ wartości nie należą do żadnej z tych kategorii. Stanowią zupełnie odrębną kategorię.

Metafizyka Jakości miała za cel wziąć na warsztat tę odrębną kategorię – Jakość – i wykazać, że zawiera ona w sobie zarówno podmioty, jak i przedmioty. (…) Jakość jest pierwotną rzeczywistością empiryczną świata…

(…) Jakość, która byłaby niezależna od doświadczenia, nie istnieje.

Kodeksy moralne się zmieniają, ale wredność i egotyzm moralistów pozostają te same.

(…) trzeba by powrócić do fundamentalnych znaczeń, jakie kultura nadaje moralności, a nasza kultura nie nadaje moralności fundamentalnych znaczeń. Są tylko stare, tradycyjne znaczenia społeczne i religijne, które nie są oparte na żadnej intelektualnej podstawie. Wywodzą się wyłącznie z tradycji.

(…) trzeba by powrócić do fundamentalnych znaczeń, jakie kultura nadaje moralności, a nasza kultura nie nadaje moralności fundamentalnych znaczeń. Są tylko stare, tradycyjne znaczenia społeczne i religijne, które nie są oparte na żadnej intelektualnej podstawie. Wywodzą się wyłącznie z tradycji.

Metafizyka Jakości wpisuje się w nurt zwany empiryzmem. Utrzymuje bowiem, że uprawniona jest tylko wiedza pochodząca ze zmysłów oraz z myślenia o tym, czego zmysły dostarczają. (…) Przyczyną ich wykluczenia [dziedzin takich jak sztuka, moralność, religia i metafizyka] poza obręb nauki było metafizyczne założenie, że cały wszechświat składa się z podmiotów i przedmiotów, a wszystko, czego nie da się zaklasyfikować jako podmiotu lub przedmiotu, jest nierealne. Założenie to nie znajduje żadnego empirycznego potwierdzenia. Jest tylko apriorycznym założeniem.

Istnieje w fizyce zasada, że jeżeli coś nie daje się odróżnić od czegoś innego, to nie istnieje. Metafizyka Jakości dodaje do tego drugą zasadę: jeżeli coś nie posiada wartości, nie daje się odróżnić od niczego innego. Razem otrzymujemy zasadę, że jeżeli coś nie posiada wartości, to nie istnieje.

Jeżeli (…) za ostateczną rzeczywistość uzna się Jakość, wtedy może istnieć więcej niż jeden zestaw prawd. Nie szuka się wtedy wartości absolutnej. Szuka się najwyższej wartości intelektualnego wyjaśnienia świata z pełną świadomością (…), że wyjaśnienie to należy traktować jako prowizoryczne, użyteczne tylko do czasu, kiedy pojawi się coś lepszego. (…) Istnieje wiele typów rzeczywistości intelektualnej. Dostrzegamy, że niektóre są bardziej wartościowe od innych, ale częściowo wynika to z naszej obecnej hierarchii wartości.

Metafizyka Jakości dostarcza lepszego zestawu współrzędnych do interpretacji świata niż metafizyka podmiotu i przedmiotu, ponieważ posiada szerszy zakres.

Wartość nie zawiera się w zbiorze substancji. To substancja zawiera się w zbiorze wartości. (…) substancja jest „trwałą strukturą wartości nieorganicznych”.

Jakość znajduje się w sytuacji dziobaka. Ponieważ eksperci nie potrafią jej zaklasyfikować, orzekli, że coś jest z nią nie w porządku (…) Tę część filozofii zachodniej, która jest skoncentrowana na metafizyce podmiotu i przedmiotu, można by właściwie nazwać „anatomią dziobaka”. Stworzenia te, choć wydają się na stałe wrośnięte w filozoficzny krajobraz, magicznie znikają, gdy wprowadzić dobrą Metafizykę Jakości.

(…) rzeczywistość naukowa” (…) Henri Poincaré (…) „Dlaczego rzeczywistość możliwa do przyjęcia przez naukę jest taka, że żadne małe dziecko jej nie zrozumie?” (…) Rzeczywistość będącą wartością potrafi zrozumieć każdy osesek. Tak rozumiana rzeczywistość jest bowiem powszechnym punktem wyjścia dla doświadczenia, każdy ma z nią stale do czynienia. (…) nauka jest zespołem niezmiennych schematów intelektualnych opisujących tę rzeczywistość, ale schematy nie są rzeczywistością, którą opisują.

(…) dziobak „przyczynowości. (…) przyczynowość można zastąpić „wartością”. Zamiast mówić, że „A powoduje B”, można powiedzieć, że „B ceni (uważa za wartość) warunek wstępny A”. Jest to różnica czysto werbalna. (…) Język użyty do opisu danych się zmienił, ale dane naukowe pozostają bez zmian. (…) Termin „przyczyna” można całkowicie wykreślić z naukowego opisu wszechświata, nic nie tracąc na precyzji i wszechstronności tego opisu.

(…) w „wartości” zawarty jest podtekst wyboru.

Następny dziobak do odstrzału to „substancja”. (…) substancja jest pojęciem wyedukowanym, a nie bezpośrednio doświadczanym. (…) Wszystko, co ludzie mogą zobaczyć, to dane empiryczne.

(…) skoro nie istnieje substancja, to dlaczego wszystko nie jest pogrążone w chaosie? (…) Co zapewnia tym własnościom trwałość, jeżeli nie ta rzecz zwana substancją? (…) Za każdym razem, gdy pojawi się gdzieś słowo substancja, wykreśl je i wpisz „trwały, nieorganiczny schemat wartości”.

Kulturę można zdefiniować jako strukturę społecznych schematów wartości. (…) schematy wartości stanowią istotę tego, co bada antropolog.

(…) chociaż nie można zdefiniować Jakości, nie sposób nie uznać jej istnienia, gdyż świat, z którego usunięto wartość jest nie do rozpoznania.

(…) konflikt pomiędzy kapłaństwem a szamaństwem.

(…) kapłani toczą nieubłaganą wojnę z szamanami. (…) Kapłani działają w ściśle określonej hierarchii, opartej na jednoznacznej tradycji. (…) Z kolei szamani są niepoprawnymi indywidualistami.

(…) w anegdocie o brujo występują dwa różne rodzaje dobra i zła

(…) Plemienny system wartości (…) stanowił jeden rodzaj dobra [dobro statyczne]. (…) [dobro statyczne] jest fundamentem całej kultury.

Jest również dobro dynamiczne, poza obrębem każdej poszczególnej kultury.

(…) szedł za jakimś niejasnym poczuciem „lepszości” (…) nauczył się cenić niektóre obyczaje nowych sąsiadów. (…) wielu ludzi widziało, że obyczaje brujo posiadają wyższą Jakość niż obyczaje dawnych kapłanów. (…) dostrzegł nowe źródło dobra i zła (…).

Nie podmiot i przedmiot, lecz statyczne i dynamiczne stanowią podstawowy podział rzeczywistości.

Jakość dynamiczna nie zawiera w sobie systemu ustalonych nagród i kar. Jedynym (…) dobrem (…) jest wolność, a jedynym (…) złem – jakość statyczna.

Jakość statyczna (…) zawsze zawiera w sobie czynnik pamięci. (…) dobro jest stosowaniem się do obowiązującego systemu stałych wartości. Sprawiedliwość i prawo są tożsame.

(…) osoba siedząca na piecu (…) doświadczenie to jest przede wszystkim dynamiczne. (…) Schodzi [z pieca] dynamicznie. (…) Metafizyka podmiotu i przedmiotu zakłada, że tego rodzaju działania bez myśli są rzadkie i jeżeli to możliwe, ignoruje je.

Celem medytacji mistycznej nie jest odejście od doświadczenia, lecz zbliżenie się ku niemu, poprzez usunięcie zatęchłych, mylących, statycznych schematów intelektualnych z przeszłości.

W ramach metafizyki podmiotu i przedmiotu sztuka i moralność są od siebie skrajnie oddalone, ponieważ moralność zajmuje się podmiotami, a sztuka przedmiotami. W Metafizyce Jakości (…) są jednym. Stają się o wiele bardziej zrozumiałe, kiedy odrzucić wszelkie odniesienia do tego, co subiektywne, i tego, co obiektywne, na rzecz odniesień do tego, co statyczne, i tego, co dynamiczne.

(…) statyczne schematy wartości (…) rozrastają się w niezwykle złożone schematy wiedzy, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie jako mit – kultura, w której żyjemy.

Termin Manitu (…) innymi słowy: „Jakość dynamiczna”.

Życie nie mogłoby istnieć bez Jakości statycznej.

Ani Jakość dynamiczna, ani statyczna nie potrafi przetrwać sama.

W tradycyjnej metafizyce, opartej na pojęciu substancji, życie ku niczemu nie ewoluuje. Życie jest tylko przedłużeniem własności atomów.

Ale dlaczego najlepiej przystosowane gatunki potrafią przetrwać? Dlaczego życie potrafi przetrwać?

Albo życie jest po stronie fizykalnej natury, albo przeciwko niej. Jeżeli jest po stronie natury, to nie ma potrzeby walczyć o przetrwanie. Jeżeli jest przeciwko fizykalnej naturze, to musi istnieć coś oprócz fizykochemicznych zjawisk natury, co motywuje życie do walki z naturą. Drugie prawo termodynamiki stwierdza, że wszystkie systemy energii wyczerpują się jak akumulator i już nie mogą się naładować. Tymczasem życie nie tylko że przypomina w swym działaniu prądnicę, przetwarzając niskoenergetyczną wodę morską, światło słoneczne i powietrze w wysokoenergetyczne związki chemiczne, ale i rozradza się w coraz lepsze i szybsze prądnice.

Ewolucjoniści mówią jedynie, że podczas naukowej obserwacji faktów wszechświata nie uwidocznił się nigdy żaden schemat lub cel, do którego zmierzałoby życie.

(…) Lamarck (…) utrzymywał, że wszelkie życie ewoluuje ku doskonałości, która jest synonimem Jakości. (…) dobór naturalny nie wystarczy dla wyjaśnienia powstania człowieka.

Zwolennicy teorii teologicznych (…) nie zdołali znaleźć żadnego mechanizmu (oprócz mechanizmów nadprzyrodzonych), który by tłumaczył postulowany przez nich finalizm.

Ewolucja jest bezczelnie oportunistyczna: sprzyja każdej zmianie, która daje przewagę w konkurencji z innymi członkami populacji lub w konkurencji z osobnikami innego gatunku.

Wydaje się oczywiste, że nie istnieje żaden mechanistyczny schemat, ku któremu zmierza życie, ale czy ktoś postawił pytanie, czy życie nie zmierza w kierunku przeciwnym od mechanistycznych schematów?

Stwierdzając brak mechanizmów i programów, ewolucjoniści wcale nie dowiedli biologicznej bezcelowości życia, lecz mimowolnie dostarczyli doskonałego przykładu na to, że wartości stwarzają rzeczywistość.

Mechanizmy są wrogami życia. Im bardziej statyczne i sztywne są mechanizmy, tym usilniej życie stara się je ominąć lub unicestwić.

(…) przetrwanie najlepiej przystosowanych to jeden z tych frazesów, które ładnie brzmią, dopóki nie spytać o ich dokładne znaczenie. Przystosowanie do czego? Do przetrwania?

(…) Dobór naturalny to Jakość dynamiczna w działaniu. Nie ma najmniejszego sporu pomiędzy Metafizyką Jakości a darwinowską teorią ewolucji. Nie ma też sporu pomiędzy Metafizyką Jakości a teoriami teologicznymi, które utrzymują, że życie posiada jakiś cel. Metafizyka Jakości połączyła te przeciwstawne doktryny w szerszą strukturę metafizyczną, która mieści je w sobie bez sprzeczności.

Dynamiczny postęp jest pozbawiony znaczenia, jeżeli nie znajdzie jakiegoś statycznego schematu, dzięki któremu uniknie rozkładu do stanu wcześniejszego. Ewolucja nie może być nieprzerwanym ruchem do przodu. Przypomina raczej obrót koła zapadkowego: kiedy pokonany zostanie następny trybik i rezultat przedstawia się interesująco, zapadka nie pozwala ewolucji się cofnąć; po kolejnym dynamicznym postępie następuje kolejne jego statyczne zablokowanie przed ruchem do tyłu.

(…) oddziaływanie dynamiczne (…) rozwiązało problem, wytwarzając dwie molekuły: molekułę statyczną, wytrzymałą (…) oraz molekułę dynamiczną, zdolną zachować swobodę, (…) wszystkie możliwości chemicznego łączenia.

Molekuła statyczna (…) zwana białkiem, otacza molekułę dynamiczną (…) [zwaną] DNA.

Czasem się zdarza, że przyrost dynamiczny nie napotyka mechanizmu zapadkowego, toteż musi powrócić do poprzedniego stanu.

Bez jakości dynamicznej organizm nie potrafi się rozwijać. Bez jakości statycznej organizm nie potrafi przetrwać. Obie są potrzebne.

(…) statyczne schematy wartości dzielą się na cztery systemy: schematy nieorganiczne, schematy biologiczne, schematy społeczne i schematy intelektualne. Jest to podział wyczerpujący, nie pozostawiający miejsca na inne schematy.

Funkcjonują równocześnie i prawie na siebie nie zachodzą, czyli są praktycznie rozłączne.

(…) schematy te są nieciągłe. Mają ze sobą bardzo niewiele wspólnego.

(…) co to jest wartość?

(…) powiedzieć, że świat składa się wyłącznie z wartości, to zaciemnić, a nie rozjaśnić obraz sytuacji.

Wartość, która zespala szklankę wody, należy do nieorganicznych schematów wartości. Wartość, która zespala naród, należy do schematów społecznych.

(…) Schematy te łączy ze sobą jedynie historyczny proces ewolucyjny, który je wszystkie wytworzył. Dlatego też do wszystkich stosuje się określenie: statyczne schematy wartości.

Konwencjonalna metafizyka podmiotu i przedmiotu [dzieli] na dwie grupy: schematy nieorganiczne i biologiczne, nazywane materią oraz schematy społeczne i intelektualne, zwane umysłem. (…) metafizyka podmiotu i przedmiotu stwierdza, że materia i umysł są na wieki odrębne i nieprzystawalne do siebie, stwarza [absurd].

(…) schematy nieorganiczno-biologiczne składają się z substancji, są zatem obiektywne (przedmiotowe).

Schematy społeczno-intelektualne nie składają się z substancji [są zatem] subiektywne (podmiotowe).

(…) konwencjonalna metafizyka stawia pytanie: „Jaka jest relacja pomiędzy umysłem a materią, pomiędzy podmiotem a przedmiotem?”

Metafizyka Jakości wyciąga (…) wniosek, że wszystkie szkoły filozoficzne mają słuszność w kwestii relacji umysłu i materii. Materia zawiera się statycznych schematach nieorganicznych. Umysł zawiera się w statycznych schematach intelektualnych. Zarówno umysł, jak i materia stanowią całkowicie rozłączne poziomy ewolucyjne statycznych schematów wartości i jako takie mogą bez sprzeczności wzajemnie się w sobie zawierać.

Niels Bohr: „Bez reszty tkwimy w języku”. Nasz intelektualny opis natury zawsze wywodzi się z kultury.

Intelektualny poziom schematów, w historycznym procesie wyswabadzania się spod wpływu rodzicielskiego schematu społecznego (…) wytworzył mit swej niezależności od poziomu społecznego. (…) Bliższe oględziny wykazują jednak, że ów mit jest fałszywy.

(…) zagadka, którą wyjaśnia Metafizyka Jakości, to długowieczna kontrowersja „wolna wola a determinizm”.

Tam, gdzie człowiek podlega w swych zachowaniach statycznym schematom wartości, nie posiada on wyboru. Jednak tam, gdzie podlega on Jakości dynamicznej, której nie da się zdefiniować, człowiek jest wolny.

(…) jeżeli osądy moralne są w istocie uzewnętrznieniem wartości, a wartość jest podstawowym tworzywem świata, to osądy moralne są podstawowym tworzywem świata.

Prawa natury – to prawa moralne.

(…) „lepszość” - pierwotna reakcja na Jakość dynamiczną – jest podstawową jednostką etyki, z której można wywieźć pojęcia dobra i zła.

Z ewolucyjnej struktury Metafizyki Jakości wynika, że istnieje nie jeden, lecz wiele systemów moralnych (…) istnieje moralność zwana prawami natury, zgodnie z którymi schematy nieorganiczne triumfują nad chaosem; istnieje moralność zwana prawem dżungli, gdzie biologia triumfuje nad nieorganicznymi zjawiskami głodu i śmierci; istnieje moralność, zwana prawem, w której schematy społeczne triumfują nad biologią; i wreszcie istnieje moralność intelektualna, która nadal walczy o władzę nad społeczeństwem.

(…) jeżeli ma się do wyboru dwie drogi postępowania, które poza tym niczym się od siebie nie różnią, bardziej moralny jest wybór drogi bardziej dynamicznej, to jest znajdującej się na wyższym poziomie ewolucji.

Możemy wyprowadzić kodeksy moralne z pojęcia ewolucji i dostarczyć bardziej precyzyjnej niż kiedykolwiek analizy argumentów moralnych.

jest bardziej moralne, aby doktor zabił bakterię, niż aby pozwolił bakterii zabić pacjenta”. (…) Pacjent posiada jednak moralne pierwszeństwo, ponieważ znajduje się na wyższym poziomie ewolucji.

Czy jest niemoralne (…) jeść mięso zwierząt? (…) jedzenie mięsa zwierząt jest jednoznacznie niemoralne dla wszystkich, ponieważ zwierzęta znajdują się na wyższym poziomie ewolucji – a zatem są bardziej dynamiczne – niż zboża, owoce i warzywa. Ponadto moralność ewolucyjna stwierdza, że ta zasada moralna obowiązuje tylko wtedy, gdy istnieje obfitość zbóż, owoców i warzyw.

Czy z naukowego punktu widzenia jest moralne, aby społeczeństwo zabiło istotę ludzką? (…) Najsilniejszym argumentem moralnym przeciwko karze śmierci jest to, że osłabia ona dynamiczny potencjał społeczeństwa – potencjał umożliwiający zmianę i ewolucję.

Najpierw mamy kodeksy moralne, które stwierdzają wyższość biologicznego życia nad przyrodą nieożywioną. Później mamy kodeksy moralne, które stwierdzają wyższość porządku społecznego nad życiem biologicznym, czyli umowną moralność: zakaz stosowania narkotyków, morderstwa, cudzołóstwa, kradzieży i tym podobnych. Na trzecim poziomie znajdują się kodeksy moralne, które stwierdzają wyższość porządku intelektualnego nad porządkiem społecznym – demokracja, proces z udziałem ławy przysięgłych, wolność słowa, wolność prasy. I wreszcie na samej górze jest czwarta moralność, dynamiczna, nie ujęta w żaden kodeks.

(…) motyw przewodni dwudziestego wieku [:] Czy społeczeństwo podporządkuje sobie intelekt, czy też intelekt podporządkuje sobie społeczeństwo? Jeżeli wygra społeczeństwo, co stanie się z intelektem? Jeżeli wygra intelekt, co się stanie ze społeczeństwem?

(…) ostateczna prawda o świecie zawiera się nie w historii czy socjologii, lecz w biografii (…)

Jesteś jakby inną kulturą (…). Kulturą jednoosobową. Kulturą, która jest statycznym schematem jakości, powstałym drogą ewolucji i zdolnym do dynamicznej zmiany.

Komórki wytwarzają pot, ślinę i wydzielinę. Czkają, krwawią, pieprzą się, pierdzą, szczają, srają, rzygają i wyciskają z siebie kolejne ciała, całe zbryzgane krwią i wodami płodowymi, a te znów rosną i wyciskają z siebie kolejne ciała, i tak dalej.

My”, rzeczywistość programowa, uważa te sprzętowe fakty za tak nieprzyjemne, że zasłania je eufemizmami, ubraniami, ubikacjami i tajemnicą lekarską. Ale to, co „my” zasłania, dla komórek jest czystą Jakością. Komórki osiągnęły zaawansowane studium ewolucji dzięki temu całemu pieprzeniu się, pierdzeniu, szczaniu i sraniu. To jest Jakość! Szczególnie funkcje seksualne. Z punktu widzenia komórek seks to czysta Jakość dynamiczna, najwyższe Dobro.

Chociaż feministki (...) zdają się potępiać płeć przeciwną, faktycznie (...) potępiają to samo: nie mężczyzn, nie kobiety, lecz antagonistyczne wobec Jakości społecznej i intelektualnej statyczne schematy biologiczne.

Kiedy spojrzeć na społeczeństwa, kultury i miasta nie jako wynalazki człowieka, lecz jako organizmy wyższe od biologicznego człowieka, zjawiska wojny, ludobójstwa i różnych form wyzysku stają się bardziej zrozumiałe. Ludzkość nigdy nie była zainteresowana tym, żeby się unicestwić. Ale nadorganizmowi – czyli Olbrzymowi, który jest schematem wartości nadbudowanym nad biologicznym, ludzkim ciałem – nie przeszkadza, że dla ochrony jego interesów zostanie unicestwionych kilka ciał.

Nauka zawsze ma pod ręką gumkę, mechanizm, który pozwala nowemu, dynamicznemu odkryciu zetrzeć stare statyczne schematy, nie unicestwiając przy tym samej nauki. (…) nauka jest dzięki temu zdolna do ciągłego, ewolucyjnego rozwoju.

Na tym polega cała sprawa: żeby osiągnąć Jakość statyczną i dynamiczną równocześnie. Jeżeli nie posiadasz statycznych schematów wiedzy naukowej, na których możesz budować, powracasz do poziomu człowieka jaskiniowego. Ale jeżeli nie posiadasz możliwości zmiany tych schematów, dalszy rozwój ulega zahamowaniu.

Żadna większość nie ma prawa uniemożliwić mniejszości prób pokojowego stania się większością. Siła tych dwóch zdań polega na tym, że stwarzają stabilną sytuację statyczną, w której Jakość dynamiczna może się znakomicie rozwijać.

Każda osoba, z którą się stykasz, jest innym lustrem. (…) Może przez całe życie widzimy tylko odbicia.

Mechanizmem, który sprawuje kontrolę nad wszystkimi lustrami, jest kultura (...).

Pieniądze i sława to potężne parametry dynamiczne, które nadają społeczeństwu określoną formę i sens.

Intelekt posiada swe własne schematy i cele, które są niezależne od społeczeństwa, tak samo jak społeczeństwo jest niezależne od biologii.

Epoka wiktoriańska była ostatnią, w której wierzono, że schematy intelektu są podporządkowane schematom społecznym. (…) istotą wiktoriańskiego schematu wartości było wyniesienie na piedestał społeczeństwa (…) Dla wiktorian istniało tylko jedno kryterium Jakości: „Czy społeczeństwo to aprobuje?”

Metafizyka Jakości bez reszty popiera dominację intelektu nad społeczeństwem. (…) Jest lepiej, aby idea unicestwiła społeczeństwo, niż aby społeczeństwo unicestwiło ideę.

(…) nauka (…) ma w sobie defekt. (…) podmiotowo-przedmiotowa nauka nie uwzględnia moralności (…) interesuje się tylko faktami. Moralność nie posiada realności obiektywnej.

Z perspektywy podmiotowo-przedmiotowej nauki świat jest zupełnie pozbawiony celu i wartości. Nie istnieje sens. Nic nie jest słuszne lub niesłuszne. Wszystko tylko funkcjonuje, jak maszyneria. (…) nie istnieje moralność, tylko funkcje.

Naukowy opis natury zawsze posiada rodowód kulturowy. Natura mówi nam tylko to, co pozwala nam usłyszeć nasza kultura. Decyzję, które schematy nieorganiczne należy obserwować, a które pominąć, podejmuje się na podstawie społecznych schematów wartości, bądź też biologicznych schematów wartości.

Historycznym celem intelektu była pomoc społeczeństwu w znajdowaniu pożywienia, wykrywaniu niebezpieczeństw i odpieraniu wroga. Intelekt może to robić lepiej lub gorzej, zależnie od tego, jakie zdoła wymyślić koncepcje.

(…) na pytanie: „Jaki jest cel wszelkiej intelektualnej wiedzy?” Metafizyka Jakości odpowiada: „Podstawowym celem wiedzy jest dynamiczna reforma i ochrona społeczeństwa”. Wiedza wyrodziła się od swych historycznych celów i stała się celem samym w sobie, tak samo jak społeczeństwo wyrodziło się od swego pierwotnego celu, którym była ochrona fizycznych istot ludzkich, aby również stać się celem samym w sobie. To wyradzanie się od pierwotnych celów ku wyższej Jakości stanowi o rozwoju moralnym. Jednakże pierwotne cele nie zanikły. W czasach zagubienia i chaosu warto pamiętać, jaki był punkt wyjścia.

(…) Metafizyka Jakości (…) mówi, że przez prawa człowieka rozumie się zazwyczaj kodeks moralny intelektu wymierzony przeciwko społeczeństwu, moralne prawo intelektu, aby być wolnym od kontroli społecznej.

(…) Tylko schematy społeczne mogą wziąć w karby schematy biologiczne (…) Narzędziem dialogu pomiędzy społeczeństwem i biologią zawsze był uzbrojony policjant lub żołnierz.

(…) Metafizyka Jakości mówi, że człowiek składa się ze statycznych schematów ewolucji, które posiadają zdolność reakcji na Jakość dynamiczną. (…) Kultury nie są źródłem wszelkiej moralności, a jedynie ograniczonego zespołu zasad moralnych. Kultury można hierarchizować i oceniać moralnie, w zależności od tego, na ile przyczyniły się do ewolucji życia.

(…) w kategoriach Metafizyki Jakości doświadczenie empiryczne nie jest doświadczaniem przedmiotów. Jest doświadczaniem schematów wartości (...).

Od kultury zależy nawet to, które fakty ludzie uważają za potwierdzenie prawdy.

Edward Sapir napisał: (…) „świat realny” w dużym stopniu zbudowany jest nieświadomie na zwyczajach językowych danej wspólnoty.

A Kluckhohn ujął to tak: (…) W sam proces reakcji na rzeczywistość wpisana jest selekcja i interpretacja. Niektóre cechy sytuacji zewnętrznej zostają uwydatnione, niektóre pominięte bądź nie w pełni wyodrębnione.

(…) Twój statyczny system wartości odfiltrowuje niepożądane opinie, przepuszcza zaś pożądane.

Kiedy zjawia się nowy fakt, który nie pasuje do schematu, nie odrzucamy schematu. Odrzucamy fakt.

(…) w braku gotowości kultury do zaakceptowania czegoś dynamicznego nie ma nic niemoralnego. Statyczna zapadka jest nieodzowna, by osiągnięcia kultury zostały utrwalone. Rozwiązanie nie polega na tym, żeby uznać kulturę za głupią, lecz znaleźć czynniki, które umożliwią wnikanie do systemu nowej informacji: czyli klucze. Za jeden z kluczy uważał Metafizykę Jakości.

[światło] Sygnalizuje wtargnięcie tego, co dynamiczne, w statyczną sytuację. Kiedy nastąpi rozluźnienie statycznych schematów, pojawia się światłość.

Prawda leży w gestii metafizyki i nie ma co do niej żadnej zgody. Istnieje mnóstwo różnych definicji prawdy.

Kiedy kultura pyta: „Dlaczego ta osoba odczytuje rzeczywistość inaczej, niż my?”, można odpowiedzieć, że widzi co innego, ponieważ co innego ma dla niej wartość.

[James] zasłynął swą filozofią pragmatyzmu, która mówi, że jedynym kryterium prawdziwości jest praktyczność czy użyteczność.

Prawda jest jedną z odmian dobra, a nie jak się zazwyczaj przyjmuje, odrębną i współrzędną kategorią […] Prawda określa wszystko, co okaże się dobre w kwestiach wiary”.

(…) Prawda jest statycznym schematem intelektualnym zawartym w większym bycie zwanym Jakością.

(…) dobro, któremu podporządkowana jest prawda, to (…) Jakość dynamiczna i intelektualna.

(…) Metafizyka Jakości stwierdza, że praktyczność jest społecznym schematem dobra.

Ideę, że jedynym kryterium czegokolwiek mogłoby być zadowolenie, Metafizyka Jakości uważa za bardzo niebezpieczną.

[James] „Zawsze musi istnieć rozdźwięk pomiędzy pojęciami a rzeczywistością, ponieważ pojęcia są statyczne i nieciągłe, rzeczywistość zaś jest dynamiczna i ciągła”.

(…) Wartość, pragmatyczne kryterium prawdziwości, jest zarazem podstawowym doświadczeniem empirycznym. (…) czyste doświadczenie to wartość. (…) Doświadczenie i wartościowanie to jedno. (…) Wartość jest punktem wyjścia empirycznego doświadczenia.

(…) Jakość dynamiczna stanowi wyższy porządek moralny niż statyczna prawda naukowa (…). Wartość dynamiczna jest nieodłącznym składnikiem nauki i motorem postępu naukowego.

(…) kryterium prawdziwości jest dobro. (…) Jest bezpośrednim, codziennym doświadczeniem. (…) Metafizyka Jakości toruje drogę ku szerszemu spojrzeniu na doświadczenie, które to spojrzenie pozwala rozwiązać szereg sprzeczności nękających tradycyjny empiryzm.

[Eckhart] „Jeżeli chcesz być doskonały, nie wrzeszcz o Bogu.

(…) w każdej organizacji religijnej mistycy i kapłani żyją ze sobą jak pies z kotem.

(…) „Nic tak nie przeszkadza proboszczowi jak święty w parafii”.

(…) kiedy się utożsami Jakość dynamiczną z mistycyzmem religijnym, powstaje lawina informacji na temat tego, czy jest Jakość dynamiczna.

(…) Jakość jest przedwiecznym źródłem wszelkiego ludzkiego pojmowania.

Fizyczny porządek wszechświata to także porządek moralny wszechświata. Rta jest jednym i drugim.

(…) Hindusi zwracali olbrzymią uwagę na konflikt pomiędzy rytuałem i wolnością.

Dharma (…) oznacza „to, co zespala”. Stanowi podstawę porządku moralnego. Równa się prawości. Jest kodeksem etycznym. (…)

(…) Dharma to Jakość sama w sobie, zasada prawości, która nadaje strukturę i cel ewolucji wszelkiego życia.

(…) krzesło [składa się] z miniaturowych porządków moralnych (…) krzesło jest nieorganicznym schematem statycznym, a ponieważ wszystkie schematy statyczne składają się z wartości, wartość jest synonimem moralności, stwierdzenie to nabiera sensu.

(…) elektronicznie sterowany ciąg montażowy stanowi przede wszystkim porządek moralny (…) etyczną odpowiedzialność za poziom wykonania.

(…) silne więzy społeczne i niewymuszona pracowitość to na Wschodzie nie cechy genetyczne, lecz kulturowe. (…) Na Zachodzie postęp zdaje się przyjmować formę naprzemiennych wahnięć to w stronę wolności, to w stronę rytuału.

(…) dharma zawiera w sobie bez sprzeczności zarówno Jakość dynamiczną, jak i statyczną (…)

(…) Aby się wyzwolić od schematów statycznych, musisz je uśpić, to znaczy tak skutecznie je sobie podporządkować, by stały się podświadomą częścią twojej natury. (…) Tak oto (…) rodzi się dynamiczna wolność.

(…) „Bezkresna pustka i żadnej świętości” (…) metafora Jakości dynamicznej.

Utrzymując przy życiu schematy biologiczne i społeczne,
Zabij wszystkie schematy intelektualne.
Zabij je bez reszty,
Po czym idź za głosem Jakości dynamicznej,
A stanie się zadość moralności.

(…) tworzenie jakiejkolwiek metafizyki jest niemoralne, ponieważ niższa forma ewolucji, czyli intelekt, usiłuje wtedy pożreć wyższą formę, czyli mistycyzm. (…) Tworzenie metafizyki jest próbą ujęcia Jakości dynamicznej w statyczny schemat. Nigdy się to nie udaje. (…)

(…) skoncentrowana na wartościach rzeczywistość [jest] ogniwem łączącym ludzi z pewną cząstką samych siebie, która była przez kulturę tłumiona i którą należy przywrócić do łask.

(…) Dobro to rzeczownik. (…) o to chodzi w Metafizyce Jakości.

 

Dodaj komentarz