Holidaycheck.pl

Mój kanał RSS 2.0

feed-image Pobierz kanał RSS...

Free Software Supporter


Support freedom

Google Translator

Polish Dutch English German Russian

Proszę kliknij 'Lubię to'


Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Konkurs na Blog Roku 2011
( 6 Votes )
Życie - Blog
Wpisany przez mslonik   
wtorek, 27 grudnia 2011 00:00

 

JaImojeZycie

A co mi tam. Odważyłem się i wystartowałem w konkursie na Blog Roku 2011 w kategorii tematycznej "ja i moje życie". No i to by było na tyle... Zgodnie z wymaganiami muszę też podać stosownego linka. No to podaję: tutaj. Także obrazek na lewo prowadzi w to miejsce.

 

Glosowanie się już skończyło. Serdecznie dziękuję za głosy oddane na moją stronę :-]

 

Zgodnie z regulaminem ogłoszenie o udziału mojej strony w konkursie jeszcze trochę powisi.
 

 

Więcej…
 
Dorabiam element siodełka
( 0 Votes )
Rowery - Rowery technika
Wpisany przez mslonik   
środa, 18 stycznia 2012 20:26

Niestety nie ma rzeczy, które się nie psują. Popsuło mi się siodełko Lepper Primus w moim rowererze holenderskim. Jest to największe ze znanych mi skórzanych siodełek tej firmy, jeżeli nie największe w ogóle. Siedzisko wykonane z prawdziwej skóry oparte jest aż na 7 sprężynach: 6 umieszczonych z tyłu i 1 umieszczonej na "dziobie" (z przodu). Spośród 6 sprężyn umieszczonych z tyłu: 4 pracują na ściskanie, a 2 pracują na rozciąganie. Wszystko w celu maksymalizacji komfortu... użytkownika. Rzeczywiście siedzi się jak na... łóżku polowym. Cała konstrukcja przez cały czas pracuje zmniejszając wpływ nierówności na... wrażliwe miejsca podparcia tułowia :-] Jest przy tym szerokie i... nie ciśnie.

Połamał mi się jeden z poprzecznych elementów usztywniających, który podpiera środkowe dwie sprężyny. Element został oznaczony na poniższym zdjęciu. Niestety szansa na zakupienie takiej części w pobliskim sklepie rowerowym jest żadna. Pozostało mi więc ją... samodzielnie dorobić.

800 IMG 4096 Wspornik v2

Zapraszam do artykułu opisującego moją przygodę z obróbką metalu. Ty też możesz osiągnąć taki efekt! Zapraszam do lektury.

Więcej…
 
2012-01-15 Ujście Wisly
( 0 Votes )
Galeria zdjęć - galeria
Wpisany przez mslonik   
czwartek, 19 stycznia 2012 22:43

Od kilku dni wieje silny wiatr. Przeważa kierunek północny. Wreszcie zrobiło się trochę zimowo, tj. temperatura spadła nieznacznie poniżej zera i pojawiły się intensywne opady śniegu. Nadszedł weekend, a więc pojawiła się życiowa szansa na coroczne odwiedziny Ujścia Wisły. W wiadomościach dyżurnym tematem stała się cofka, największa od x lat. Gdzie obserwować cofkę, jeśli nie w Ujściu? Mój wybór padł tym razem na część zachodnią Ujścia, czyli Mikoszewo. Wrzucam ogłoszenie na RwM. Zapisały się trzy osoby, z czego ostatecznie pojechały dwie. Zbiórka 7.45. Najpierw "siódemką" do Kiezmarku, gdzie przekraczamy Wisłę, następnie na północ, m.in. przez Drewnicę i Przemysław do Mikoszewa.

800 IMG 4120 v1

Więcej…
 
"Flagowa" sałatka tuńczyk z kukurydzą
( 0 Votes )
Inne - Inne
Wpisany przez mslonik   
sobota, 21 stycznia 2012 14:02

 

"Męska" sałatka w 10 minut. Podstawą sałatki jest tuńczyk z puszki oraz kukurydza (też z puszki).

800 IMG 4260 Salatka v1

Zapraszam do lektury!

Więcej…
 
Ciasto okruszkowe, czyli dlaczego faceci nie gotują
( 0 Votes )
Inne - Inne
Wpisany przez mslonik   
sobota, 21 stycznia 2012 16:03

 

Dlaczego faceci nie gotują? Odpowiedzi jest bardzo wiele. Sam jestem facetem i wiem, czemu nie gotuję / nie gotowałem. Przede wszystkim dlatego, że proces przygotowywania jedzenia jest przedstawiany w książkach kucharskich, czy też różnego rodzaju poradnikach "jak gotować", w sposób bardzo skomplikowany, trudny do ogarnięcia dla przeciętnego faceta. Trudny, nie znaczy niemożliwy. Ale by pokonać tę pierwszą barierę facetowi musi się bardzo zachcieć. Musiałby sobie odpowiedzieć na pytanie "po co mi kolejna aktywność wymagająca skupienia, manualnej sprawności, szybkości działania, o nieznanym efekcie końcowym".

 

Wracając do początkowego pytania. Ja nie gotowałem, bo po pierwsze, bardzo trudnym zadaniem było zdobycie składników na jakąś wyszukaną potrawę. Pewnego pięknego roku kupiłem sobie kilka kolorowych, ilustrowanych fotografiami książek o gotowaniu. Nazwiska znane z telewizorni. Nie raz oglądałem ich programy i mi się podobały. Zmusiłem się całym wysiłkiem woli, by skierować swoje kanały sensoryczne i mózgowie na wykonanie prostej potrawy. Prostej, czyli takiej, której przepis bym rozumiał i wiedział, gdzie kupić składniki. Przewaliłem raz wszystkie kartki, drugi raz, trzeciego nie było. Wrzuciłem tę książkę na odległą półkę. Albo pojawiał się "rozmaryn", albo "wino o posmaku brzoskwinii" albo "cykoria" albo "owcze nerki"... Jak żyję nie spotkałem rozmarynu w miejscowym spożywczaku. Mimo to moja Mama potrafi wyczarowywać setki smaków ze zwykłej cebuli, zwykłych jabłek, ziemniaków czy siekanej kury. Dobra, chwyciłem za drugą książkę. Tam z kolei opis przygotowania potraw był na tyle skrótowy, że jako początkujący mogłem się co najwyżej oblizać na widok efektu finalnego.

 

Do kucharzy świata mego: wszystkie składniki do potrawy, którą ma przygotować facet, powinny być dostępne w JEDNYM sklepie. Nie koniecznie w najbliższym spożywczaku, chociaż taka opcja jest mile widziana. Przecież żaden zwykły facet, który nie celuje na szefa kuchni w restauracji znajdującej się w środkowej części dużego miasta nie będzie się uganiał po kilku sklepach spożywczych za jakimiś zeschłymi liśćmi! Nie wiem, czy kucharze rozbierają silniki, albo chociaż komputery. Bez precyzyjnego opisu, co i jak po kolei, jakimi narzędziami, dlaczego takimi, nie naprawili by przerwanego kabla od żelazka, a co dopiero pralki. Wiadomo, że wyczucie i doświadczenie, ale przeciętny facet mikser widział w rękach swojej Mamy, ale uwagę w tym czasie skupiał na możliwości wylizania kręciołów, które właśnie mieszały ciasto. "Do miski wkładamy"... Do jakiej miski? Jak nie ma miski, to skąd ma ją wziąć? Może mieszać ręką? Ile kosztuje mikser? I co z tym rozmarynem?! Nie można zamiast niego dosypać suszonej herbaty?

 

Przecież ktoś, kto jest z natury leniwy, nie będzie się starał zrozumieć za wszelką cenę. Tą ceną jest jego wolny wieczór, sobotni poranek, czy jakoś tak. Dlatego na początek musi być jasno. I jeszcze coś: jest sporo facetów, którzy lubią proste potrawy, gdzie "proste" oznacza 5 składników. Będzie smaczne, będzie zadowolony, zrobi sam. Zapewniam! Nie wierzycie? A schabowy?

 800 IMG 4053 zm v1

Zapraszam do lektury artykułu o powstawaniu "ciasta okruszkowego". Przez faceta, facetom. Dziękuję, Mamo.

Więcej…
 
rzeczywistość postrzegana subiektywnie, Powered by Joomla! and designed by SiteGround web hosting