Życie to czas, Twój czas...

 

Jak napisałem w Pryncypiach, życie smakuje tylko wtedy, jeżeli udaje nam się zapamiętać to, co robiliśmy danego dnia, czyli jeżeli chwila staje się 'niezapomniana'. Jak trudno spełnić ten postulat na co dzień, wiem równie dobrze, jak każdy z Was. Bywa i tak, że chcemy nadać sens naszemu istnieniu dzieląc się z innymi naszymi przeżyciami. Ja będę to robił, pisząc nieregularnie Bloga. A jeżeli zainteresuje Cię, jakie myśli smyrają mi pod czachą na tematy bardziej ogólne i 'letko' ponadczasowe, przynajmniej w zamierzeniu, zajrzyj do Filozofii.

Marzenia się spełniają, trzeba tylko bardzo chcieć :-]

 

images/stories/20101225_YasigPremiera/640_YASIG_polska.pngimages/stories/20101225_YasigPremiera/640_YASIG_swiatowa.png

 

Jedno z moich właśnie się spełniło. Na 25 grudnia przypada światowa premiera galerii zdjęć do Joomla! o nazwie YASIG. Galeria powstała dzięki zespołowi moich przyjaciół, którzy w czasie wolnym od pracy, poświęcając tym samym różne prywatne interesy, stworzyli wspomnianą aplikację. Od teraz wszystkie publikowane na stronie mslonik.pl zdjęcia będą wykorzystywały właśnie tę galerię.

 

Ale powtała nie tylko sama galeria YASIG, lecz także jej wujostwo: dodatek yasiguncle i komponent o tej samej nazwie. Wspólnie tworzą zespół narzędzi, które pozwalają szybko i wydajnie wstawić estetycznie wyglądającą galerię w treść dowolnego artykułu.

 

Przy okazji ponad 20 spotkań poświęconych pracy nad rozszerzeniami do J! zdobyłem masę bezcennych doświadczeń, tak technicznych, jak i ludzkich. Jest, jest proszę państwa możliwe, by zrobić coś z niczego, by zmienić mały fragment świata na lepsze i mieć z tego przy okazji masę dobrej zabawy, pozytywnych doznań. Czego i Wam życzę, składając tym samym świąteczne życzenia...

Harcerze jakoś nie kojarzyli mi się w młodości zbyt dobrze. Może to przez konieczność zasuwania w mundurkach, dziwną hierarchię, lepszą organizację. A może dlatego, że żadnego nigdy bliżej nie poznałem, a Ci, o których wiedziałem, że są harcerzami, sprawiali wrażenie dosyć zagubionych w czasie i przestrzeni i niebardzo ogarniali tu i teraz?

Przestałem oglądać telewizję. Świadomie. Nie kupiłem kolejnego telewizora. Nie płacę abonamentu. Nie spędzam czasu gapiąc się w szklaną skrzynkę, nie żre mi energii, nie tracę czasu na oglądanie tego, co zrobili inni.

 

Mała rzecz, a cieszy. Takim małym krokiem poprawiłem sobie jakość życia. Egoistycznie, acz istotnie. Nie widziałem tym samym niezliczonych reklam, kilku seriali. Publicystyki, mord polityków. Tu jestem...

 

Jedyny serial, na którym mi zależy i tak oglądam. Z przyjaciółmi. Odtwarzamy sobie kolejne odcinki w dogodnym momencie, delektując się przy tym pyszną herbatą. Ktoś je dla nas pomontował, ktoś przetłumaczył. Bez reklam. A potem możemy jeszcze podyskutować. Kolejna ginąca wartość.

 

Opowiedziałem o swojej małej zdobyczy cywilizacyjnej koledze. Powiedział, że też od dawna chciał tak zrobić, ale brak mu było impulsu. Po kilku dniach oddał dekoder operatorowi kablówki. Oddciął się od cywilizacji? Jego dziadek zrobił to samo. Jest nas już trzech.

 

Teraz możemy do naszej decyzji dorobić wielką, przemądrzałą teorię. Jak to zwyciężył nasz zdrowy rozsądek, jak to przestaliśmy kontestować wątpliwe zdobycze cywilizacji masowej. Po co. Każdy z nas osiągnął coś innego. Jesteśmy przecież wolni.

 

Ja odczułem ulgę. Więcej czytam, więcej piszę. A Ty?

Tak się składa, że niektórzy w biurze lubią zjeść śniadanie. Z niezrozumiałych powodów nie potrafią zaopatrzyć się w składniki, czy zrobić sobie kanapki przed przyjściem do pracy. Niepisana świecka tradycja pozwalała przed śniadaniem wyskoczyć na zakupy do pobliskiego sklepu. Fakt, że budynek biura mieści się w okolicy, w której nie ma żadnego baru czy restauracji w promieniu przynajmniej kilometra, jak nie więcej. Za to jakieś 200 m od firmy jest tradycyjny 'spożywczak'. Obok jest jeszcze sklep z pieczywem, oferujący nieraz świeże, ciepłe bułki.

640_20100821151_Pirotechnika

Ważne, by się ubrać wystrzałowo...

 

Fota zrobiona telefonem komórkowym w centrum Gdańska. W tle gdański 'czerwonak'.